Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubartowska: O mało nie powiesił się podczas negocjacji

Dzięki szybkiej reakcji policjantów z II komisariatu w Lublinie udało się uratować życie 30-letniemu mężczyźnie. Policjanci odnaleźli go wczoraj na poddaszu budynku przy ul. Lubartowskiej. Mężczyzna stał na pralce i miał założony na szyi kabel.
Lubartowska: O mało nie powiesił się podczas negocjacji
Policjanci zgłoszenie dostali od dyspozytora Pogotowia Ratunkowego w Lublinie, do którego zadzwonił
Kiedy się zachwiał, pętla zacisnęła się. - Policjanci szybko odcięli go i zdjęli mu z szyi pętlę. Karetka pogotowia przewiozła go do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo – mówi Arkadiusz Arciszewski, z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Te dramatyczne sceny rozegrały się wczoraj, tuż przed godz. 22. Dyżurny został powiadomiony przez dyspozytora Pogotowia Ratunkowego w Lublinie o tym, że nieznany mężczyzna dzwoniąc z telefonu komórkowego powiedział, że zamierza się powiesić. – Policjanci ustalili skąd telefonował i natychmiast pojechali na miejsce. Okazało się, że mężczyzna znajdował się w kamienicy przy ul. Lubartowskiej. Ponieważ klatka schodowa nie była oświetlona, funkcjonariusze musieli sprawdzać każdy zakątek przy użyciu latarek. Po chwili znaleźli się na poddaszu budynku, gdzie zauważyli mężczyznę stojącego na pralce – relacjonuje Arciszewski. Policjanci zaczęli negocjacje z desperatem, który opowiedział o kłopotach osobistych. Podczas konwersacji mężczyzna zachwiał się i stracił równowagę, przez co pętla założona na jego szyi zacisnęła się. Dzięki szybkiej reakcji policjantów nie doszło do tragedii.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama