Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lider PiS przegrał z prezydentem Lublina

Prezydent nie złamał prawa odmawiając radnemu PiS Sylwestrowi Tułajewowi ujawnienia treści wniosków o zmianę przeznaczenia gruntów przy ul. Orkana. - To nie jest informacja publiczna - uznał sąd
Lider PiS przegrał z prezydentem Lublina
Sprawa dotyczy nieruchomości porośniętych dzikimi krzakami ciągnących się wzdłuż ul. Orkana od działającego tu SPA w kierunku Biedronki. Znaczna część tego obszaru jest zarezerwowana pod budowę szkoły. Tak stanowi obowiązujący plan zagospodarowania terenu. Reszta terenu przeznaczona jest na parkingi. Do miasta wpływało sporo wniosków o zmianę przeznaczenia tych nieruchomości. Wśród nich pojawiały się też wnioski o to, by dopuścić tu budowę galerii handlowej, ale ostatecznie zostały wycofane. Pozostały inne, których autorzy zabiegali, by teren przeznaczyć na budynki mieszkalne z lokalami usługowymi w parterach. Pod naporem wniosków urzędnicy postanowili skierować do Rady Miasta projekt uchwały uruchamiającej proces zmiany planu zagospodarowania terenu. Tym bardziej, że miasto uznało, że nie ma już potrzeby budowania szkoły w tym miejscu. O co radny spierał się z prezydentem? Lider opozycyjnego klubu PiS, Sylwester Tułajew zażądał udostępnienia mu treści wniosków o zmianę przeznaczenia terenu. Tych dokumentów, które dla prezydenta i jego urzędników stały się podstawą do złożenia w Radzie Miasta projektu uchwały o zmianie planu zagospodarowania. W tym samym piśmie poprosił też o wnioski dotyczące dwóch innych obszarów: rejonu ul. Filaretów i Pana Balcera oraz okolic ul. Goździkowej. Powoływał się na Ustawę o dostępie do informacji publicznej. Ale Ratusz wniosków mu nie pokazał. Stwierdził, że nie są one informacją publiczną. - Nie są bowiem dokumentami urzędowymi wytworzonymi przez organy władzy publicznej - odpisała radnemu Elżbieta Matuszak, dyrektor Wydziału Planowania. - Mogą zawierać nawet osobiste informacje dotyczące wnioskodawców - tłumaczyła dziennikarzom Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Tułajew skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego składając skargę na bezczynność prezydenta miasta w zakresie udostępnienia informacji publicznej. Domagał się, by sąd zobowiązał prezydenta do udostępnienia wniosków. Przedwczoraj sąd tę skargę oddalił. - Nie będę się odwoływał od tego wyroku - zapowiada Tułajew. Pytany o powód stwierdza lakonicznie: - Wyroki sądu ciężko komentować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama