Łuków, Biała Podlaska: Walczą z wyzyskiem w marketach
Nieludzki wyzysk w wielkich sieciach handlowych piętnują związkowcy Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” i działacze Polskiej Partii Pracy „Sierpień 80”.
- 24.03.2011 20:52
W czwartek przed południem przed sklepem Tesco w Łukowie zorganizowali akcję rozdawania klientom hipermarketu swego tygodnika z tekstem Zofii Szulej, pracownicy łukowskiego sklepu, o braku rąk do pracy i smutnej rzeczywistości osób pracujących przy kasach.
– Była tam nasza 10-osobowa grupa. Akcja została dobrze przeprowadzona. Klienci chętnie brali oferowane im materiały. Deklarowali wsparcie. Zamierzamy na przełomie marca i kwietnia przeprowadzić podobne działanie w Lublinie – zapowiada Patryk Kosela, rzecznik prasowy PPP „Sierpień 80”.
O domaganiu się zawiązywania układów zbiorowych pracy i podwyżek płac, a także wzrostu zatrudnienia w sieciach handlowych mówił Bogusław Ziętek, przewodniczący Polskiej Partii Pracy „Sierpień 80” podczas środowej konferencji prasowej w Białej Podlaskiej.
– Bardzo cieszy nas opinia Państwowej Inspekcji Pracy w Lublinie, która w swoim raporcie wskazała na ogromne braki w zatrudnianiu w sieciach handlowych w woj. lubelskim. Powinna tam ulec zwiększeniu liczba pracowników. Wspomniane sieci osiągają bardzo dobrą rentowność, porównywalną tylko z bankami. Tymczasem kasjerki pracują tam w ogromnym napięciu i stresie, gdyż normy są bardzo wyśrubowane do granic możliwości ludzkich, kiedy pracownica musi przeskanować 1400–1600 produktów na godzinę. Jest to barbarzyńskie – uważa Ziętek.
Pojawił się on na Podlasiu, by tworzyć struktury swojej organizacji. Ujawnił, że jego partia, grupująca około 2 tys. osób w kraju, już przygotowuje się do wyborów parlamentarnych.
– Choć nasze ideały dotyczą milionów, to jednak na kampanię mamy zaledwie 30–40 tys. zł. Przegrywamy z olbrzymimi pieniędzmi, które mają partie parlamentarne – dodał.
Reklama













Komentarze