Do włamania doszło w 2020 roku. Wówczas bialscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży z jednej z cerkwi na terenie miasta. Sprawcy zabrali m.in. kielich mszalny oraz księgi liturgiczne. Uszkodzili też skrzynkę elektryczną.
Łączne straty oszacowano na blisko 4 tys. zł.
Na miejscu policjanci zabezpieczyli ślady, które po latach okazały się kluczowe dla rozwiązania sprawy. Szczególne znaczenie miały ślady biologiczne.
– Zabezpieczone na miejscu zdarzenia ślady pozwoliły ekspertom z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie wyodrębnić profil DNA sprawcy. Został on następnie zarejestrowany w policyjnej Bazie Danych DNA. Początkowo nie było jednak zgodności z żadnym znajdującym się w niej profilem – informuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Przełom nastąpił niedawno. Policjanci wprowadzili do bazy profil DNA 33-letniego mieszkańca Białej Podlaskiej, który został zatrzymany w związku z inną sprawą. Okazało się, że jego profil jest zgodny ze śladem zabezpieczonym sześć lat wcześniej w cerkwi.
Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i zaczęli ustalać, czy działał sam. Szybko okazało się, że w sprawę może być zamieszany również jego 34-letni brat.
Policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu odnaleźli też część skradzionych przedmiotów. Były zakopane na posesji należącej do jednego z podejrzanych.
Obaj bracia usłyszeli już zarzuty. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.
– Sprawcy nawet po latach nie mogą czuć się bezkarni. W tej sprawie żmudna i dokładna praca technika kryminalistyki na miejscu zdarzenia, wsparta nowoczesnym systemem analizy profili genetycznych, przyniosła wymierny efekt – podkreśla policjantka.
Śledczy nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy.

Komentarze