Tomaszów Lubelski: Szpital zapłaci pacjentce, bo źle złożyli jej rękę
Ponad 80 tys. złotych zadośćuczynienia musi zapłacić pacjentce tomaszowski szpital. Co miesiąc ma jej też wypłacać rentę w wysokości 100 złotych. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Zamościu.
- 30.03.2011 09:53
W lutym 2008 r. mieszkanka powiatu tomaszowskiego przewróciła się na śliskiej drodze. Trafiła na oddział chirurgii tomaszowskiego szpitala, gdzie rozpoznano wieloodłamowe złamanie kości ramiennej prawej ręki.
Pacjentce operacyjnie nastawiono odłamki kości, które zespolono śrubami, założono gips i wypisano do domu.
Ale w marcu kobieta ponownie została przyjęta na oddział. Okazało się, że na uszkodzonej ręce pojawiły się ropień i czyraki. Udzielono jej pomocy i gdy nastąpiła poprawa, opuściła oddział. Podczas kolejnej wizyty w tomaszowskim szpitalu lekarze usunęli śruby zespalające pękniętą kość.
Wtedy kobieta uznała, że ręka jest poważnie zdeformowana i niewładna. Jej zdaniem operację przeprowadzono niewłaściwie, dlatego wystąpiła na drogę sądową. Podnosiła, że nie może samodzielnie wykonywać prac w domu czy ogrodzie.
Domagała się ponad 220 tys. złotych zadośćuczynienia i odszkodowania oraz zasądzenie comiesięcznej renty w wysokości 1 tys. złotych z tytułu całkowitej niezdolności do pracy zarobkowej.
Szpital uznał, że roszczenia kobiety są bezzasadne. Zdaniem lekarzy operację przeprowadzono z zachowaniem wszelkiej staranności. Po zabiegu zaś pacjentkę wypisano do domu z prawidłowo gojącą się raną.
Sąd orzekł, że pozwany szpitala ma jednak zapłacić swojej pacjentce 80 tys. złotych zadośćuczynienia, 880 złotych odszkodowania z odsetkami, zasądził też comiesięczną rentę w kwocie 100 złotych.
Wyrok nie jest prawomocny.
Reklama













Komentarze