Brud i bakterie w gabinecie kosmetycznym Anna
Sanepid zamknął gabinet kosmetyczny „Anna” przy ul. Juranda. Kontrolerzy ocenili stan jako drastycznie zły. Właściciel odmówił przyjęcia mandatu. Sprawa trafi do prokuratury.
- 20.05.2011 19:55

- Stwierdziliśmy bardzo poważne uchybienia sanitarne ze strony pracowników - mówi Barbara Sawa – Wojtanowicz z Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Lublinie. Brak sterylizacji i dezynfekcji narzędzi, stosowanych przy zabiegach kosmetycznych, brak dokumentacji lekarskiej do celów sanitarno – epidemiologicznych pracowników oraz odzieży ochronnej, to tylko niektóre z zarzutów. – Przyrządy, stosowane przy manicure i pedicure były skorodowane.
Stwierdziliśmy też, że kosmetyczki wielokrotnie stosowały jednorazowe patyczki kosmetyczne. Gąbki, używane przy robieniu pedicure były odrażająco brudne – wymienia Barbara – Wojtanowicz. Okazało się też, że stosowane w gabinecie lakiery były przeterminowane.
Kontrolerzy jeszcze tego samego dnia wydali decyzję o natychmiastowym zamknięciu gabinetu. Wypisał też mandat w wysokości 500 zł. Właściciel lokalu odmówił jednak przyjęcia mandatu. Dlatego pracownicy PSSE powiadomią prokuraturę.
Od kwietnia sanepid skontrolował blisko 60 gabinetów kosmetycznych i salonów fryzjerskich w Lublinie i na terenie powiatu. – Wydaliśmy 7 decyzji o natychmiastowym zamknięciu lokali. To sporo. Zwłaszcza, że stan sanitarny salonów piękności pozostawia wiele do życzenia. Ich właściciele nie przestrzegają podstawowych zasad higieny, takich jak dezynfekcja czy sterylizacja przyrządów kosmetycznych. Narażają w ten sposób swoich klientów na zakażenie poważnymi chorobami, w tym wirusowym zapaleniem wątroby typu B, C, czy wirusem HIV – kwituje Barbara Sawa – Wojtanowicz.
Reklama
Komentarze