Tarkawian: Szkoda, że w Lublinie nie ma perspektyw
- Wydarzenia kulturalne widoczne są przede wszystkim w centrum miasta, a chyba brakuje ich na obrzeżach. A może ludzie wolą spotykać się w centrum? - pyta Mariusz Tarkawian, rysownik i ilustrator.
- 07.06.2011 20:08
Moim zdaniem warto organizować więcej imprez w przestrzeni miasta, więcej festiwali niż jedną Noc Kultury, gdzie są takie tłumy, że nie wszystko można obejrzeć. Może warto pomyśleć nad organizacja imprez mniejszych, ale częściej. Nasza współpraca z sąsiadami zza wschodniej granicy jest chyba mało zauważalna. Najpierw trzeba by tych ludzi poznać, spotykać się z nimi, rozmawiać, a później podejmować określone działania. Jakiejś ciągłej wymiany nie zauważyłem.
Lublin jest trochę biedny, brakuje na pewno pieniędzy na niektóre projekty, ale jesteśmy ambitni, staramy się, wszyscy nam kibicują. Czyli jest jakaś wspólnota.
Co mnie denerwuje? To, że ludzie stąd wyjeżdżają, nie mają perspektyw. To wielka strata dla miasta, że uciekło stąd wielu młodych, zdolnych i ambitnych ludzi.
Reklama













Komentarze