Reklama
Krasnystaw: Bracia robili wszystko, aby zasłużyć na wyroki
W sobotę dwóch braci zapłaciło mandaty za picie alkoholu w niedozwolonym miejscu. To był początek ich kłopotów.
- 13.06.2011 09:49

W czasie kontroli funkcjonariusze znaleźli przy jednym z mężczyzn woreczek z marihuaną. 23-latek trafił do policyjnego aresztu i niedługo odpowie za posiadanie narkotyków. Jego starszy brat został wówczas zwolniony do domu. Nie na długo.
– W niedzielę w południe policjanci z patrolu zwrócili uwagę na kierowcę opla, który na ich widok gwałtownie skręcił w boczną uliczkę. Auto odbiło się od betonowego przepustu i zjechało do przydrożnego rowu – mówi Marzena Skiba z krasnostawskiej policji.
Kiedy funkcjonariusze go wylegitymowali wyszło na jaw, że to jeden z zatrzymanych poprzedniego dnia braci. Okazało się, że kierował autem po pijanemu – w organizmie miał 2,7 prom. alkoholu, nie miał prawa jazdy, a samochód, który rozbił nie należał do niego, lecz młodszego o cztery lata brata.
Młodszy z braci za posiadanie narkotyków musi się liczyć z karą więzienia do trzech lat. Starszy za kierowanie autem po alkoholu może spędzić za kratami nawet dwa lata.
Reklama













Komentarze