Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Ogniwo wycofało się z rozgrywek. Opolanin, Ostoja lub Victoria mogą zagrać w IV lidze

To już pewne. Ogniwo Wierzbica nie przystąpi do rozgrywek czwartej ligi. – Bardzo cieszymy się, że wygraliśmy okręgówkę, ale musimy zrezygnować z awansu – mówi Robert Hanc, prezes Ogniwa Wierzbica.
– Na grę w wyższej klasie potrzebowalibyśmy dwukrotnie większego budżetu. Nie uda nam się zgromadzić takich środków. Ale spróbujemy w następnym sezonie. Jeżeli w tym roku uda się nieco zwiększyć nakłady na klub, zabezpieczenie środków na czwartą ligę będzie łatwiejsze. Pod warunkiem, że znowu wywalczymy awans – dodaje Hanc. Miejsce Ogniwa mógłby zająć wicemistrz chełmskiej okręgówki, ale Pławanice Kamień także nie są zainteresowane awansem. – Po prostu nas nie stać – ucina prezes klubu Grzegorz Weremko. W tej sytuacji z czwartej ligi spadnie o jeden zespół mniej. Ale Start Krasnystaw najprawdopodobniej utrzyma się już dzięki połączeniu Lublinianki z Wieniawą, a Orion Niedrzwica uratował lubelski Motor. "Żółto-biało-niebiescy” pozostali jednak w drugiej lidze, więc z trzeciej nie spadł GKS II Bogdanka. Oznacza to, że w czwartej lidze zwalnia się kolejne miejsce. Dwernicki Stoczek Łukowski nie jest zainteresowany pozostaniem w rozgrywkach, więc konieczne będzie dokooptowanie jeszcze jednej drużyny. – W takiej sytuacji zwrócimy się do wicemistrzów grup bialskopodlasiej, lubelskiej i zamojskiej – Opolanina, Victorii Parczew i Ostoi Skierbieszów. Jeśli chęć gry w czwartej lidze wyrazi więcej niż jeden z tych zespołów, konieczne będzie rozegranie barażu – tłumaczy Stanisław Sachajko z LZPN. – Trzeba podjąć rzuconą rękawicę. Awans oznaczałby sporo spraw organizacyjnych do załatwienia, ale jestem przekonany, że nasi działacze sobie z tym poradzą. To do nich należy ostateczna decyzja – twierdzi Michał Kuś, trener Opolanina. Prezesi Victorii i Ostoi byli bardzo zaskoczeni zaistniało sytuacją, ale obiecali, że do końca tygodnia podejmą ostateczne decyzje. Wszelkie dywagacje stracą jednak sens, jeżeli z gry w trzeciej lidze zrezygnują rezerwy GKS Bogdanka. Górniczy klub gdzie może, tnie koszty, a druga drużyna w trzeciej lidze jest sporym obciążeniem finansowym. Dlatego, mimo utrzymania się na tym poziomie rozgrywek, zarząd klubu rozważa przystąpienie do czwartej ligi. – Musimy zastanowić się, co jest najlepsze dla klubu i dla naszych młodych zawodników. W czwartek powinniśmy podjąć ostateczną decyzję – zapewnia Artur Kapelko, prezes klubu z Łęcznej. Jeżeli Bogdanka zdecyduje się na grę w czwartej lidze, w trzeciej utrzyma się Stal Mielec, a Opolanin, Ostoja i Victoria obejdą się smakiem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama