Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Omega Stary Zamość bez Brazylijczyków i trenera

Od razu po awansie do IV ligi drużyna Omegi Stary Zamość została mocno osłabiona. Z zespołu odchodzą Brazylijczycy Roger Santos i Pedro Perrin, którzy dostali oferty z wyższej klasy rozgrywkowej, a także szkoleniowiec Waldemar Sękowski.
Ten ostatni wyjechał za granicę i zarząd postanowił nie przedłużać z nim kontraktu. – Trener wróci dopiero tydzień po rozpoczęciu sezonu. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby przez tak długi czas ktoś prowadził drużynę tymczasowo. To czwarta liga, żarty się skończyły – przekonuje Krzysztof Goch, prezes Omegi. – Mamy trzech kandydatów, którzy mogliby go zastąpić. W tej chwili prowadzimy z nimi negocjacje. W poniedziałek powinno być już znane nazwisko nowego szkoleniowca – zapewnia Goch. Do czwartej ligi szykuję się także Ruch Ryki. – Musimy wzmocnić skład. Potrzeba nam dobrego środkowego obrońcy i dwóch młodzieżowców na skrzydła. Możliwe, że wrócą do nas Mariusz Dziadosz i Kamil Leonarcik. Ale musieliby mocno postawić na piłkę i zacząć regularnie trenować – mówi Krzysztof Wojewoda, prezes Ruchu. Większych ruchów kadrowych nie będzie za to w Podlasiu II Biała Podlaska. Trener Miłosz Storto, podobnie jak w poprzednim sezonie, będzie miał do dyspozycji młodych zawodników z Białej Podlaskiej oraz dwóch weteranów – Wojciecha Jarzynkę i Marcina Korneluka. Cały czas nieznane są losy czwartego z beniaminków. Po wycofaniu Ogniwa Wierzbica, rezygnacji z gry w wyższej klasie wicemistrza chełmskiej "okręgówki” Pławanic Kamień oraz najwyżej sklasyfikowanego spadkowicza Dwernickiego Stoczek Łukowski (Start Krasnystaw i Orion Niedrzwica utrzymały się dzięki pozostaniu Motoru w drugiej lidze i połączeniu Lublinianki z Wieniawą) przed szansą awansu stanęli wicemistrzowie bialskopodlaskiej, lubelskiej i zamojskiej piątej ligi. Na razie zdecydowany na grę w wyżej jest tylko Opolanin Opole Lubelskie. Ostoja Skierbieszów i Victoria Parczew cały czas się wahają. Jeżeli jednak zdecydują się podjąć wyzwanie, konieczne może być rozegranie barażu. – W tej chwili jest za wcześnie, aby o tym mówić. Trzeba zaczekać do 10 lipca, kiedy upływa termin zgłaszania klubów do rozgrywek. Jeżeli wtedy okaże się, że faktycznie brakuje jednego beniaminka, będziemy zastanawiali się jak rozwiązać ten problem – wyjaśnia Stanisław Sachajko z LZPN.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama