Wydział Nauk Rolniczych w Zamościu funkcjonuje od 1980 r. Pod koniec marca ub.r. został przemianowany na Wydział Biogospodarki. Jednak z powodu małej liczby kandydatów w 2014 r. Uniwersytet Przyrodniczy nie uruchomił studiów na pierwszym roku. Był to pierwszy etap wygaszania jednostki. 17 października ub.r. Senat UP zgodził się na jej likwidację.
Decyzja nie ucieszyła ani studentów ani pracowników wydziału. U władz uczelni interweniował też poseł Sławomir Zawiślak. Teraz parlamentarzysta pisze do minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. dr hab. Leny Kolarskiej-Bobińskiej.
"Sprzeciw wobec zamiaru likwidacji Wydziału Biogospodarki wynika z faktu, że placówka ta od lat kształci rzesze studentów z Zamojszczyzny i terenów sąsiadujących z naszym regionem, stanowiąc jednocześnie ważną wizytówkę regionu i miasta Zamościa” - czytamy w piśmie skierowanym do minister Kolarskiej-Bobińskiej. "Jego rola dla Zamojszczyzny jest nie do przecenienia także z racji faktu, że jest to jedyna w Zamościu uczelnia umożliwiająca przeprowadzenie przewodu doktorskiego. Zapewnia tę możliwość pracująca aktualnie na Wydziale kadra naukowa, której potencjał z chwilą likwidacji Wydziału zostanie dla Zamościa stracony.”
Parlamentarzysta z PiS apeluje do minister "o dogłębną analizę wszystkich czynników i przesłanek dyskusji na temat ewentualnej likwidacji Wydziału Biogospodarki z siedzibą w Zamościu”.
Jeśli likwidacja jest konieczna poseł apeluje o przesunięcie terminu na później, tak aby studenci mogli dokończyć studia w Zamościu bez konieczności przenosin do Lublina.
Reklama














Komentarze