Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

We czterech znęcali się i chcieli zgwałcić współwięźnia w areszcie w Lublinie

Bili mokrym ręcznikiem, kazali siedzieć na sedesie, próbowali zgwałcić. Czterech więźniów z Aresztu Śledczego pastwiło się nad kompanem z celi. W czwartek prokuratura zarzuciła im znęcanie się i próbę gwałtu.
We czterech znęcali się i chcieli zgwałcić współwięźnia w areszcie w Lublinie
– Działali brutalnie. Tak, by upokorzyć współwięźnia – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lubli
7 marca aresztant trafił do celi numer 17 Aresztu Śledczego w Lublinie. Miał na koncie rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. W celi było czterech innych więźniów, odsiadywali wyroki za włamania i rozboje. Szybko pokazali, że \"nowy” zajmie najniższe miejsce w więziennej hierarchii. Bili go mokrym ręcznikiem, kopali, zakazali wychodzić z kącika sanitarnego. Zabierali mu jedzenie, grozili zabójstwem. Usiłowali go zgwałcić. Gehenna mężczyzny trwała dwa dni. W końcu wychowawca zauważył, że coś niepokojącego dzieje się w tej celi. Maltretowany został przeniesiony do innej. O tym co go spotkało powiedział swojemu adwokatowi podczas widzenia. Trzech oprawców nadal przebywa za kratkami. Nie przyznali się do winy. W czwartek przesłuchany został również ich kompan, który wyszedł już na wolność. On się przyznał. – Działali brutalnie. Tak, by upokorzyć współwięźnia – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie. W czwartek po południu prokuratura wystąpiła do sądu o aresztowanie mężczyzn. Taka decyzja ma znaczenie również dla tych podejrzanych, którzy i tak odbywają karę za inne przestępstwa. Po aresztowaniu nie wyjdą na przepustkę i nie będzie można się z nimi kontaktować bez wiedzy prokuratora.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama