Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Problemy Stali Kraśnik po meczu z Avią Świdnik. Będzie kara za petardy?

W niedzielę Avia Świdnik popsuła nastroje kibicom z Kraśnika, bo jako pierwsza drużyna pokonała Stal na jej boisku (2:0). Po tym spotkaniu zespół trenera Anatolija Ławryszyna ma jednak więcej problemów, bo podczas zawodów kibice odpalili dwie petardy, a jedna została rzucona w kierunku sędziego. Dzisiaj tą sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny LZPN.
Problemy Stali Kraśnik po meczu z Avią Świdnik. Będzie kara za petardy?
Kraśniczanin Filip Drozd (przy piłce) w pojedynku z Michałem Jeleniewskim z Avii. Po końcowym gwizdk
Najpierw przed przerwą, kiedy do rzutu z autu szykował się Damian Wojtysiak, pierwsza z petard wybuchła pod nogami zawodnika rywali. W drugiej połowie, około 70 minuty kolejna petarda została rzucona w kierunku arbitra. Mecz jednak nie został przerwany, jak miało to miejsce w spotkaniu Pucharu Polski pomiędzy Piastem Gliwice i Cracovią. Wówczas Wydział Dyscypliny PZPN zdecydował się zweryfikować wynik, jako walkower na korzyść gości. Petardy wybuchły obok sędziego asystenta, który nie mógł dalej prowadzić zawodów. Kraśniczanie aż takich sankcji nie muszą się raczej obawiać. – W tym przypadku został naruszony regulamin dyscyplinarny PZPN. Jednak na razie nie chcę się tego komentować, wszystko rozstrzygnie się w czwartek wieczorem – usłyszeliśmy od Andrzeja Kuśmierczyka, sekretarza WD LZPN. W podobnym przypadku występująca w III lidze opolsko-śląskiej Odra Opole musiała zapłacić 1000 zł, a w poprzednich rozgrywkach Dolcan Ząbki za odpalenie jednej petardy ukarano kwotą o połowę niższą. – Jesteśmy przekonani, że winni w tym przypadku nie są kibice Stali Kraśnik. Nie było żadnej zorganizowanej grupy fanów ze Świdnika, ale pojedyncze osoby owszem. Mamy jednak nagrania z tego meczu. Policja również najprawdopodobniej nagrywała ten meczu, więc może udało się uchwycić ten moment i dzięki temu będzie szansa na rozpoznanie osób, które rzuciły te petardy – mówi Jacek Nowoświatłowski, kierownik zespołu z Kraśnika. – Co do samego meczu, to bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis. Obie drużyny miały podobną ilość sytuacji, ale to do gości w końcówce uśmiechnęło się szczęście – dodaje. Jednak trzeba też przypomnieć, że miejscowi przez ostatnie 20 minut grali z przewagę jednego zawodnika, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Michał Maciejewski. Ale to nie pomogło Stali. Najpierw w 81 min po strzale z rzutu wolnego Marcina Kubiaka i rykoszecie od Marcina Nowaka piłka po raz pierwszy wpadła do siatki gospodarzy. Później Kubiak wykorzystał rzut karny i trzy punkty pojechały do Świdnika.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama