Szał radości wśród kibiców żużla na Lubelszczyźnie. Zawodnicy Lubelskiego Węgla KMŻ pokonali w czwartek Kaskad Równe 54:36 i przypieczętowali swój awans do I ligi.
MAREK WIECZERZAK
29.09.2011 16:30
Czwartkowym meczem żył cały sportowy Lublin. Relację z niego można było śledzić na telebimie w hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich. O taką niespodziankę dla kibiców postarał się były prezes klubu Zbigniew Wojciechowski, który porozumiał się w tej sprawie z miastem i telewizją ITVL, transmitującą na żywo mecz z Równego.
Podobnie jak pierwsze spotkanie w Lublinie, wygrane przez Koziołki 47:43, wczorajszy mecz był bardzo emocjonujący. Zaczęło się od zwycięstwa Piotra Śwista, który zostawił za plecami parę gości – Karola Barana i Zbigniewa Sucheckiego. Potem nastąpiła wymiana ciosów, raz wygrywali gospodarze, raz lublinianie.
Fani z Lublina, którzy pojawili się na stadionie w Równem, tak na dobrą sprawę ucieszyli się dopiero po szóstym biegu, kiedy Paweł Miesiąc minął linię mety na pierwszym miejscu, a za jego plecami zameldował się Mariusz Puszakowski, który skutecznie odparł ataki naciskającego go Tomasza Rempały.
KMŻ wyszedł wówczas na prowadzenie 19:17, ale szybko okazało się, że o powiększaniu tej przewagi nie ma mowy. Kolejne biegi kończyły się remisami.
Szczęście sprzyjało Kaskadowi zwłaszcza w dziesiątym, bo upadek na wyjściu z pierwszego łuku zaliczył Kirył Cukanow. Goście wychodzili w tym momencie na prowadzenie 5:1.
Po wykluczeniu Cukanowa z powtórki w Lublinie liczono na podwójne zwycięstwo i odskoczenie gospodarzom, ale Australijczyk Cameron Woodward nie dał rady Stanisławowi Burzy.
Sytuacja zaczęła się zmieniać od 11 wyścigu. Najpierw klasę pokazał Zbigniew Suchecki, który zdobył trzy punkty. Zawodnik KMŻ przez moment jechał w parze z Puszakowskim, ale ten ostatecznie przegrał rywalizację z Rempałą.
Chwilę później gospodarze nie mieli już jednak nic do powiedzenia. Patryk Malitowski przyjechał do mety razem z Karolem Baranem.
Po 13 biegu, który lublinianie także wygrali 5:1, wszystko stało się już jasne. Zaczęło się pechowo, bo na tor upadł Świst. W powtórce Woodward wyprzedził go na dystansie, a po komplet punktów sięgnął Miesiąc.
Biegi nominowane stały się już wyłącznie formalnością. Kibice mogli otworzyć szampany. Po latach przerwy I liga wróciła nad Bystrzycę.
Kaskad Równe – Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 36:54
SKŁADY I PUNKTY
Kaskad: Świst 9 (3,2,3,1), Borodaj 2 (0,1,1,0), Burza 7 (2,2,3,0,0), Poljuchowicz 0 (0,0,0), T. Rempała 9 (3,1,3,2,0), Melniczuk 1 (1,0,u), Cukanow 8 (3,2,w,1,1,1).
LW KMŻ: Baran 11 (2,3,1,2,3), Suchecki 9 (1,1,2,3,2), Puszakowski 4 (1,2,0,1), Miesiąc 13 (3,3,2,3,2), Woodward 10 (w,3,2,2,3), Łukaszewski 0 (0, 0), Malitowski 7 (2,1,1,3).
Komentarze