Zastanowię się nad pomocą dla klubu z budżetu województwa – powiedział w piątek marszałek Krzysztof Hetman na spotkaniu z zawodnikami i działaczami. – Będę też wiercił dziurę w brzuchu prezydentowi, żeby miasto jak najszybciej zrobiło oświetlenie na stadionie.
MAREK WIECZERZAK
30.09.2011 15:19
Czas pokaże, czy są to tylko wyborcze obietnice, czy deklaracje znajdą pokrycie w rzeczywistości.
Działacze KMŻ wykorzystując jednak okazję spotkania z marszałkiem województwa starali się w piątek wywalczyć dla klubu jak najwięcej.
– Czekamy na wsparcie – zaapelował Dariusz Sprawka, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ.
– Oprócz pieniędzy na seniorów potrzebujemy też środków na szkółkę oraz modernizację toru.
W tym roku nie mamy za co szkolić młodych adeptów żużla, bo zmieniły się przepisy i miasto nie daje nam pieniędzy na chłopców, którzy są spoza Lublina. A mamy właśnie dużo chętnych z terenu województwa.
Potrzebny remont
Działacze przypomnieli też o konieczności remontu toru przy Al. Zygmuntowskich. – Potrzeba nam 150 ton materiału do załatania dziur.
To koszt ok. 20 tys. zł. Najlepiej byłoby to załatwić jeszcze w tym roku, przed zimą, bo później będzie ciężko – stwierdził Jacek Ziółkowski, kierownik drużyny.
Ważną kwestią jest też oświetlenie. – Ogrom pracy za nami, ale przed nami jeszcze więcej. Mam nadzieję, że miasto wywiąże się z budowy oświetlenia toru, bo musimy spełnić wymogi licencyjne, ale też żużel przy sztucznym świetle to prawdziwe show dla kibiców.
Trzeba też pomyśleć do końca października o wzmocnieniach składu, żebyśmy spokojnie jeździli sobie w I lidze – dodał Ziółkowski.
Szczęście prezesa
Najszczęśliwszym człowiekiem w Lublinie był chyba wczoraj prezes Sprawka. Przed spotkaniem z marszałkiem udzielił wywiadu telewizji, potem wyściskał zawodników, którzy pojawili się w holu urzędu.
Jednak nie ma się też co dziwić. Awans to zasługa nie tylko żużlowców, ale też działaczy, którzy wykonali sporo pracy.
Spadały gromy
A lekko nie było. W trakcie sezonu nie raz ze strony części kibiców na prezesa spadały gromy i złośliwe, niekiedy nawet obraźliwe komentarze. Teraz to on triumfuje.
– Szkoda, że wśród kibiców nie ma jedności. Wszystkim powinno leżeć na sercu dobro klubu – komentował Sprawka.
To była jedyna łyżka dziegciu w beczce miodu. – Temu miastu potrzebny jest sukces na każdym polu, także sportowym. Cieszę się, że żużel na Lubelszczyźnie się odradza.
Jesteście panowie skazani na sukces. Mam nadzieję, że za rok znowu spotkamy się w tym miejscu i będziemy świętować awans do ekstraligi – powiedział Krzysztof Hetman.
Jazda po lodzie
Marszałek zapytał też zawodników KMŻ, co będą robić w czasie przerwy od rozgrywek. – Jak to co, trenować – odpowiedzieli ze śmiechem. – W zimie można przecież jeździć po lodzie. Już niejeden motocykl utonął w Sanie – skwitował żartobliwie Karol Baran.
Komentarze