Reklama
Chełm: Każdy chce dostać dawną siedzibę PKWN
Historyczny Gmach stał się łakomym kąskiem. Od 2001 r. zabiega o niego Starostwo Powiatowe, ale też Urząd Miasta Chełm. Starania o przejęcie tego budynku niedawno wszczęła także Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. O tym, komu ostatecznie się dostanie, w imieniu rządu zadecyduje wojewoda.
- 02.10.2011 20:43
Do niedawna starostwo, magistrat i PWSZ zabiegali o gmach ramię w ramię. Zdaniem Zygmunta Gardzińskiego, przewodniczącego RM Chełm, w pewnym momencie starostwo jakby wycofało się z tej współpracy i podjęło własne działania.
– W tej sytuacji uznaliśmy, że należy wzmocnić pozycję prezydenta miasta – mówi Gardziński. – Sposobem na to było podjęcie podczas ostatniej sesji stanowiska w sprawie \"przekazania na rzecz Miasta Chełm – miasta na prawach powiatu prawa własności do zabudowanych nieruchomości, położonych w Chełmie przy pl. Niepodległości 1”.
W stanowisku znalazł się m.in. zapis, że miasto Chełm wyraża gotowość zabezpieczenia w budżetach lat przyszłych pieniędzy, które umożliwią uchronienie budynku przed dekapitalizacją oraz zapewnią właściwe urządzenie i zagospodarowanie otoczenia.
Jednocześnie RM wyraziła zaniepokojenie działaniami podejmowanymi przez powiat, a zmierzającymi do przejęcia budynku. Zostało też podkreślone to, że urządzenie i administrowanie Gmachem może przekroczyć finansowe możliwości tej jednostki.
– Gmach wymaga remontu, a to koszt rzędu 40–60 mln zł – dodaje Gardziński. – Tymczasem roczny budżet powiatu to około 35 mln zł, a miasta ponad 250 mln zł. Na sam remont placu z drogami dojazdowymi i parkingami potrzeba milion. Skąd powiat weźmie na to pieniądze?
Zdaniem starosty, przyjęte przez miejskich radnych stanowisko miało na celu wywołanie zamieszania wokół starań o Gmach ze szkodą dla powiatowego interesu. – To było niepotrzebne – uważa starostwa Paweł Ciechan. – Trudno mi też zgodzić się z sugestią, że skoro powiat jest biedny, to nie będzie w stanie utrzymać Gmachu. Na pewno byśmy sobie z tym poradzili. A przekazując nam budynek, rząd w końcu by nas uposażył. Od reformy administracyjnej nie otrzymaliśmy od niego żadnego majątku i dotąd funkcjonujemy w wynajętych od wojewody pomieszczeniach, za które musimy płacić. W efekcie wpływy z podatków i subwencji z powrotem wracają do rządu.
Ciechan podkreśla, że starostwo oraz jego jednostki organizacyjne już zajmują około 30 proc. powierzchni użytkowej Gmachu. Zgodnie z oczekiwaniami wojewody zapewnia, że jeśli budynek zostanie przekazany powiatowi, to i tak wszelkie znajdujące się w nim instytucje samorządowe i rządowe w nim pozostaną.
Wójtowie z powiatu chełmskiego nie mają wątpliwości do kogo powinien należeć Gmach. Na początku września podczas konwentu jednogłośnie wskazali na Starostwo. Swoje stanowisko w tej sprawie zdążyli wysłać już do odpowiednich ministrów, parlamentarzystów, wojewody i marszałka województwa lubelskiego. Zapewne niedługo na te same biurka trafi także stanowisko, jakie w tej samej sprawie zajęli chełmscy radni.
Reklama













Komentarze