Brzeźno: Rolnik prosi o naprawienie drogi. \"Nie da się\"
Adam Piliszko z Brzeźna, żeby dojechać na pole, musi pokonać drogę pełną głębokich kolein. Uszkodził już na niej kombajn, wywrócił się z ciągnikiem i poturbował. Wielokrotnie prosił o pomoc gminnych urzędników. Za każdym razem słyszał: \"Nie da się”.
- 04.10.2011 21:49
– Przecież ja nie chcę tu asfaltu – mówi Adam Piliszko. – Chcę tylko, żeby tę drogę wyrównali. Tu nie trzeba żadnych materiałów. Sprzęt jest potrzebny i chęci. Wystarczy zgarnąć ziemię z pagórka i zepchnąć do dołów. A potem raz na jakiś czas przejechać równiarką, żeby droga się nie popsuła i to wszystko.
Proste? Wygląda na to, że nie do końca. Pan Adam o wyrównanie ok. 200 metrów drogi zabiega od około czterech lat. Dotąd bezskutecznie. – Tylko nasza pani sołtys się za mną wstawiła na sesji – mówi rolnik. – A tak? Prosiłem przewodniczącą rady i radnego. Usłyszałem, że się nie da. A wójt, to mi powiedział, że najpierw robią te drogi, co ludzie jeżdżą. No to spytałem wójta, od jakiego szczebla ci ludzie się zaczynają. I tym chyba się naraziłem.
Pan Adam na pełnej kolein drodze uszkodził już kombajn. Miał też wypadek, kiedy w głębokiej koleinie przewrócił mu się ciągnik. To było w lipcu. Wtedy wójt obiecał, że sprawą się zajmie. Ale przyszedł październik i koleiny jak były, tak są. A na pole dojechać trzeba.
– Dla pana Piliszko, to bardzo ważna sprawa i ja go w pełni popieram – mówi Krystyna Kogut, sołtys Brzeźna. – Trzeba człowiekowi pomóc. Musi jakoś dojechać na pole. Z tego się utrzymuje. Prosimy wójta i radnych o interwencję, bo bez pomocy, tą drogą niedługo w ogóle nie da się nigdzie dojechać.
– Sami próbujemy drogę naprawiać – tłumaczy Piliszko. – Trochę pługiem podorałem. Trochę gałęzi do dołów się wrzuca, ale to wszystko na nic. Jeszcze jak sucho, to się jakoś przejedzie, ale jak deszcz pójdzie, to utopić się można.
A właśnie deszcz, zdaniem wójta, pomoże drogę naprawić. – Teraz jest za sucho, ale jak deszcz spadnie wyślę tam równiarkę – obiecuje Wojciech Sawa, wójt gminy Dorohusk. – Dodatkowo wysypiemy na tę drogę gruz z rozbiórki starej szkoły. Staramy się to porównać. Ja naprawdę rozumiem, że jest to problem, ale takich dróg mamy w gminie jeszcze dużo. A w pierwszej kolejności robimy te bardziej uczęszczane. Ale i tę naprawimy.
Reklama













Komentarze