W piątek rozpoczynają się w Płońsku dwudniowe mistrzostwa Polski mężczyzn połączone z finałową rundą I ligi. W gronie kandydatów do medalu wymiany jest Marcin Kondziołka z Unii Hrubieszów.
(grom)
05.10.2011 18:35
Niestety, kontuzje wyeliminowały z rywalizacji jego klubowego kolegę Adama Sarzyńskiego z Unii i łukowianina Roberta Dołęgę.
Zwłaszcza Sarzyński może mówić o prawdziwym pechu. – Na jednym z ostatnich treningów Adam rozciął palec. Rana jest bardzo głęboka, bo uniemożliwia trzymanie sztangi, co oczywiście wyklucza start w zawodach – tłumaczy Leszek Tarnawski, trener sztangisty.
– To wielki pech Adama. Podczas okresu przygotowawczego wielokrotnie pokazywał, że jest mocny. Możemy tylko żałować, że ta kontuzja przytrafiła się właśnie w najmniej odpowiednim momencie.
Kibice Unii będą trzymać kciuki za Marcina Kondziołkę. Zawodnik broni brązowego medalu z poprzednich mistrzostw w Opolu. Wystartuje w najlżejszej wadze 56 kg.
– Może to zabrzmi mało skromnie, ale w jego przypadku spodziewamy się medalu – mówi Tarnawski.
Na pomoście w Płońsku zabraknie także doświadczonego Roberta Dołęgi. – Mam problemy z kręgosłupem – informuje zawodnik.
– Do mistrzostw przygotowywałem się bardzo intensywnie. Kłopoty zdrowotne uniemożliwiają mi podjęcie rywalizacji o złoty medal, a tylko taki mnie interesuje. Dlatego kilka dni temu zdecydowałem, że nie pojadę do Płońska.
Komentarze