Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy w sobotę o godz. 15.30 zagra na wyjeździe z Resovią

Wisła Puławy w sobotę spróbuje przerwać wreszcie serię pięciu spotkań bez zwycięstwa. Rywalem „Dumy Powiśla” będzie jednak Resovia, która po kiepskim początku sezonu zaczyna łapać formę i na pewno będzie bardzo trudnym rywalem. Spotkanie w Rzeszowie rozpocznie się w sobotę o godz. 15.30.
Wisła Puławy w sobotę o godz. 15.30 zagra na wyjeździe z Resovią
Paweł Jabkowski od derbowego meczu z Motorem Lublin wychodzi w podstawowym składzie Wisły Puławy
(
Ekipa z Podkarpacia w pierwszych kolejkach zadziwiała fatalną postawą pod bramką przeciwników. Co ciekawe kibice na pierwsze gole swoich pupili w nowych rozgrywkach musieli czekać aż do... siódmej kolejki. Drużyna Marcina Jałochy nadal ma na koncie najmniej trafień w II lidze wschodniej (razem z KSZO i Sokołem Sokółka po osiem), ale w ostatnich trzech meczach Resovia uzbierała siedem punktów. I teraz chce kontynuować dobą passę. Plany przed rozpoczęciem sezonu były ambitne, dlatego jeszcze przed przerwą zimową podopieczni trenera Jałochy chcą jeszcze podskoczyć w tabeli. I aby to zrobić muszą wygrywać przede wszystkim u siebie. Trener Jałocha nie ma też wielu problemów ze składem. Nie w pełni sił jest jedynie Peter Zahradnik, ale wszystko wskazuje na to, że Słowak do jutra się wykuruje. Piłkarze Wisły zapowiadają, że jadą do Rzeszowa po zwycięstwo, chociaż w tym sezonie nie cieszyli się jeszcze z kompletu punktów na boisku rywali. W sześciu takich spotkaniach zespół trenera Sawy zbierał sporo pochwał za swoją grę, ale może się pochwalić tylko trzema remisami. Goście będą musieli sobie jednak radzić bez Łukasza Misztala, który ma skręcony staw skokowy i zanosi się na to, że wypadnie ze składu na dłużej. Zabraknie również kontuzjowanych od wielu tygodni: Tomasza Bednaruka i Michała Chwiszczuka. Pozostali piłkarze będą do dyspozycji. – Resovia to bardzo solidny zespół. Na początku rozgrywek rzeczywiście nie szło im zbyt dobrze, ale to akurat było spowodowane faktem, że nie grali na swoim stadionie. Odkąd wrócili na swoje boisko na pewno są zdecydowanie groźniejsi. Trzeba też pamiętać, że już kilka sezonów spędzili w II lidze. Nie stoimy jednak na straconej pozycji i na pewno tanio skóry nie sprzedamy – zapowiada drugi trener „Dumy Powiśla” Jacek Magnuszewski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama