Tutaj znajdziesz wyniki wyborów parlamentarnych 2011. Tajemniczy pakunek, który sparaliżował pracę dwóch komisji wyborczych, turystyczno-rowerowa wyprawa na Mazowsze oraz rekordowa frekwencja, która okazała się… pomyłką. Wyborczy dzień był w naszym regionie emocjonujący.
RAFAŁ PANAS, PIM, BAR
09.10.2011 18:40
Na DziennikWschodni.pl będzie można przez całą noc śledzić aktualne wyniki wyborów parlamentarnych 2011, które będzie podawać PKW. Pierwsze sondażowe wyniki pojawią zaraz po tym, jak zakończy się cisza wyborcza, czyli po godz. 21.
Wybory 2011 - oficjalne wyniki PKWGorzków na ustach całej Polski
Lotem błyskawicy obiegła w niedzielę media informacja, że najwięcej osób w kraju miało zagłosować do godz. 14 w gminie Gorzków z powiecie krasnostawskim. Państwowa Komisja Wyborcza podała, że do urn poszło tam aż 51 proc. mieszkańców. Jednak informacja szybko okazała się mylna. W rzeczywistości wynosiła zaledwie 16,64 proc.
Podejrzana paczka
Podejrzana paczka przed lokalami mającymi siedzibę w szkole przy ul. Pogodnej w Lublinie zelektryzowała członków komisji wyborczej. Przedmiot leżał przy wejściu do budynku. Na miejsce przyjechała policja, a ludzi z budynku ewakuowano. – Najpierw prześwietliliśmy paczkę rentgenem, potem użyliśmy armatki wodnej do jej zniszczenia. Pakunek nie zawierał materiałów wybuchowych. Teraz badamy jego zawartość – relacjonował Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji.
Zatrzymano 70-letniego mężczyznę podejrzanego o podłożenie paczki. Nie przyznał się i nie chciał rozmawiać z mundurowymi. Jednak o jego udziale w sprawie świadczy nagranie z monitoringu. Policjanci przeszukali mieszkanie i działkę 70-latka. Oba lokale zostały ponownie otwarte o 12.30.
Pijany członek komisji
Inna lubelska komisja rozpoczęła pracę z niewielkim opóźnieniem. Powód? Jej przewodniczący przyszedł do pracy pijany. Policjanci zbadali go alkomatem i okazało się, że 20-letni mężczyzna miał 1,3 promila alkoholu w organizmie.
Zrywał plakaty wyborcze
Członek komisji wyborczej w Zespole Szkół Zawodowych nr 5 przy ul. Jagiellońskiej w Lublinie zerwał plakaty dwóch komitetów wyborczych ze słupa ogłoszeniowego, stojącego poza terenem komisji. Pozostawił natomiast plakaty jednego ugrupowania.
– Materiały wyborcze mogły się znajdować na tym słupie, a ich niszczenie jest zabronione – mówi Piotr Jakubiec, przewodniczący Okręgowej Komisji Wyborczej w Chełmie. Policja sprawdza czy członek komisji nie zrozumiał przepisów, czy świadomie agitował.
Gazeta naruszyła ciszę wyborczą?
Były też podejrzenia o naruszenie ciszy wyborczej. Taki przypadek zgłosił na policję jeden z kandydatów na posła. – Powiadamiający stwierdził, że w bezpłatnym piśmie znajduje się agitacja wyborcza jednego z komitetów. Sprawdzimy czy doszło do naruszenia ciszy wyborczej – informuje Jarosław Janicki z bialskiej policji. Polityk twierdzi, że widział, jak bezpłatne pismo było dystrybuowane w sobotę, w czasie ciszy wyborczej w jednym ze sklepów.
Autobus z reklamą wyborczą
Na parkingu przy jednym z centrów handlowych w Lublinie stał w niedzielę autobus z wielką reklamą wyborczą. – Nie było go w sobotę. Czy to złamanie ciszy wyborczej? – dopytywała nasza Czytelniczka. – Musimy mieć dowód, że faktycznie stanął tam po ogłoszeniu ciszy – tłumaczy pełnomocnik Grażyna Ziemińska-Bicka z Miejskiego Biura ds. Wyborów.
Wyprawa turystyczno-wyborcza
Z kolei Bialski Klub Rowerowy zorganizował w niedzielę turystyczno-wyborczą wycieczkę z Białej Podlaskiej do Kornicy i Huszlewa (Mazowieckie). – Wziąłem więc zaświadczenie, aby zagłosować w woj. mazowieckim – mówi nam Łukasz Artyszuk, współtwórca klubu.
Komentarze