Reklama
Jan Paweł II będzie patronem na Czubach już po raz czwarty
Imię Jana Pawła II ma otrzymać Dom Pomocy Społecznej przy ul. Ametystowej w lubelskiej dzielnicy Czuby. Mimo że tuż obok jest już nosząca to samo imię podstawówka, park oraz ulica, którą – by było wznioślej – Ratusz w Lublinie chciał przemianować na \"aleję”.
- 11.10.2011 20:31
– Pomysł wyszedł od mieszkańców. Personel go poparł – wyjaśnia Antoni Rudnik, dyrektor DPS. Wysłał do kurii prośbę o zgodę na takiego patrona i ją uzyskał.
Pisma przekazano do Ratusza i tak do Rady Miasta trafił projekt uchwały nadającej imię DPS. Głosowanie ma się odbyć 20 października. – Inicjatywa nadania imienia Błogosławionego Jana Pawła II wpłynęła pozytywnie na aktywność mieszkańców integrując ich do działania – pisze Monika Lipińska, zastępca prezydenta miasta w uzasadnieniu projektu.
Tymczasem obiektów, które noszą imię ul. Jana Pawła II w okolicy nie brakuje. W 1990 r. Miejska Rada Narodowa przemianowała ulicę Przełom i znajdującą się na jej przedłużeniu ul. Stogi. W 2001 r. radni nadali imię Jana Pawła II Szkole Podstawowej nr 51 przy Bursztynowej. \"Tu właśnie znajdowały się sektory dla wiernych uczestniczących we Mszy świętej celebrowanej przez Jana Pawła II” – czytamy na stronie szkoły.
W 2008 r. padła propozycja, by ul. Jana Pawła II przemianować na Aleje Jana Pawła II. – Ulica może być Pszczela, Kozia, a \"aleje” to coś więcej niż \"ulica” – przekonywał radny Leszek Daniewski (PO). Magistrat podchwycił pomysł, ale radni go odrzucili. Inaczej ponad 343 osoby musiałoby wymieniać dokumenty.
W kwietniu 2011 r. radni nadali imię Jana Pawła II parkowi leżącemu m.in. przy \"papieskiej” ulicy i podstawówce. Była to propozycja radnych PiS. – Wierzymy głęboko, że tak wspaniały Patron wyzwoli w nas determinację do budowy dalszych części Parku, pomoże nam wypełnić przesłanie o duchowym, ale i materialnym przeobrażaniu \"tej ziemi” – napisali radni w uzasadnieniu projektu.
Czy \"zagęszczenie” jednego patrona na tym samym osiedlu nie jest za duże? – Nie chcemy komentować. Spełniamy tylko wolę mieszkańców DPS – odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta.
Reklama

Komentarze