Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pomóżmy spełnić marzenie chorej Moniki

Chciałabym mieć w domu bieżącą wodę i komputer, przy którym nie musiałabym korzystać z lupy – mówi Monika Mazur z Płouszowic Kolonii w gminie Jastków. Przeszkodą są tylko pieniądze.
30-letnia Monika Mazur ma duże problemy ze wzrokiem. Tylko z pomocą lupy może czytać książki i korzystać z komputera. – Urodziłam się za wcześnie i stąd moja wada – tłumaczy. Jej wzroku nie da się wyleczyć, można tylko dbać o to, żeby nie pogorszył się jeszcze bardziej. - W 2008 roku usunęli mi jedno oko. Później lekarze zoperowali mi zaćmę w drugim oku, bo skacze mi ciśnienie i siatkówka mogła mi się odkleić. To z tego powodu nie mogę nic dźwigać, żeby nie pogorszyć sobie wzroku – tłumaczy młoda kobieta. Ale musi dźwigać wodę wiadrami ze studni. Jej dom nie jest jeszcze podłączony do sieci wodociągowej. Pomoc obiecała gmina. – Albo będziemy szukać firmy, która wykona to za darmo, albo my to zrobimy, a potem koszt przyłącza zostanie rozłożony na raty – mówi Beata Woroszyło, zastępca wójta gminy Jastków. Monika mogłaby stopniowo je spłacać. Najpierw musiałaby jednak zainwestować w budowę szamba przy domu. – Wodę trzeba będzie jeszcze podłączyć w kuchni i w łazience – mówi Monika. Dziewczyna mieszka razem z siostrą i mamą. Utrzymują się przede wszystkim z rolnictwa. Nie stać ich na taki wydatek. Mimo trudności, młoda kobieta stara się usamodzielnić. Chodzi do szkoły i chce zdać maturę. – Kiedyś nie było mnie stać na to, żeby skończyć szkołę średnią. Mój ojciec zmarł i pomagałam mamie w gospodarstwie – wyjaśnia. W tym roku zaczęła też staż w fundacji zajmującej się osobami niewidomymi. Ucząc się i pracując, ma szansę wziąć udział w programie \"Komputer dla Homera”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama