Szybsza pomoc dla poparzonych strażaków
Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej rozpoczyna współpracę ze strażą pożarną. W razie jakiegokolwiek wypadku, jedyny taki ośrodek po tej stronie Wisły, będzie mógł natychmiast pomóc poparzonym strażakom.
- 16.10.2011 20:50
Komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej i dyrektor centrum podpisali list intencyjny w tej sprawie. – Chodzi o skrócenie procedur i czasu od wypadku do udzielenia pomocy – wyjaśnia kpt. Wojciech Miciuła, rzecznik komendy wojewódzkiej.
Jak to ma wyglądać w praktyce? – Załóżmy, że jest pożar, w którym zostaje poparzony strażak – mówi Miciuła. – Dyżurny straży dostaje o tym informację i natychmiast powiadamia łęczyńskie centrum.
Poszkodowany jest tam transportowany karetką lub śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a centrum już jest na to przygotowane. Czekają specjaliści, gotowi do udzielenia jak najszybszej pomocy.
To ważnie nie tylko w przypadku pożarów, ale też np. akcji z udziałem strażackich nurków. – Gdzie istnieje ryzyko choroby dekompresyjnej. Tu czas odgrywa najważniejszą rolę i trzeba jak najszybciej przewieźć nurka do komory hiperbarycznej – podkreśla Miciuła. – Takie komory są m.in. w Gdyni czy Warszawie. Ale jest też w Łęcznej, na miejscu. Teraz będziemy mogli z niej korzystać.
Przy podpisaniu listu byli też przedstawiciele największych zakładów pracy z Lubelszczyzny (m.in. Zakładów Azotowych w Puławach i kopalni Bogdanka). – W tych firmach istnieje ryzyko poparzeń lub zatruć niebezpiecznymi gazami u pracowników – mówi Miciuła. Im także łęczyńskie centrum będzie mogło udzielić błyskawicznej pomocy.
Reklama
Komentarze