Sanepid: Słodycze ze sztucznymi barwnikami mogą pobudzać dzieci
W słodyczach z Chin i Turcji są stosowane barwniki działające podobnie jak narkotyki – twierdzi Sanepid. W jednej z lubelskich szkół dyrektor zdecydował się już wycofać podejrzane cukierki.
- 20.10.2011 14:42
– Kiedy kupujemy słodycze mamy do nich zaufanie, a okazuje się, że w składzie zawierają sztuczne barwniki, których spożycie w dużej ilości może wpłynąć na zachowanie, zbytnio pobudzając dzieci – mówi Paweł Policzkiewicz, dyrektor powiatowej stacji Sanepidu.
Mowa tu o barwnikach określanych symbolami E 104, E 110, E129. Na opakowaniach słodyczy zawierających te barwniki znajdują się informacje, o tym, że mogą źle wpływać na zdrowie, jednak najczęściej są drukowane bardzo małymi literkami.
Sanepid w Lublinie zajął partię słodyczy z Chin i Turcji, gdzie na opakowaniach oznaczenia były nieczytelne. – Nie mamy prawnej możliwości zajmowania słodyczy w oparciu o ich skład, dlatego opieramy się na przepisach dot. oznakowania artykułów spożywczych – wyjaśnia Policzkiewicz.
Sanepid zwrócił się do szkół w Lublinie, z apelem, by zwracać uwagę na towary sprzedawane w sklepikach. – W naszej szkole dzieci same zwróciły uwagę, że cukierki mogą zawierać substancje, o jakich mówiło się w telewizji – mówi Mirosław Wójcik, dyrektor Szkoły Podstawowej 38 w Lublinie. – Właściciel sklepu na naszą prośbę wycofał podejrzany towar.
Reklama
Komentarze