Kobieta potrzebowała ratunku. Policjant pomógł, bo rozpoznał jej głos
W sobotę wieczorem mieszkanka Hrubieszowa zamiast na pogotowie przez przypadek zadzwoniła na policję. Po kilku słowach straciła przytomność.
- 01.11.2011 12:49
Tego dnia mieszkanka Hrubieszowa źle się poczuła. Kobieta chciała zadzwonić po pogotowie, ale wybrała numer policji. Nie zdążyła jednak poinformować dyżurnego o tym jak się nazywa, gdyż straciła przytomność, a telefon wypadł jej z ręki.
- Dyżurny miał jednak przypuszczenia, że rozpoznał głos w słuchawce i niezwłocznie powiadomił pogotowie. Załoga karetki podjechała pod wskazany przez dyżurnego adres - relacjonuje Edyta Krystkowiak z policji w Hrubieszowie.
Przypuszczenia policjanta okazały się trafne. Na miejscu okazało się, że kobieta faktycznie potrzebowała pomocy medycznej.
Kobieta już zdążyła podziękować za pomoc policjantom z Hrubieszowa. Dyżurnych pełniących tego dnia służbę wyróżnił także Komendant Powiatowy Policji.
Reklama













Komentarze