Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Problemy z budową systemu sterowania ruchem ulicznym

Są nowe problemy z budową systemu sterowania ruchem ulicznym. Jedna z przegranych firm właśnie odwołała się od wyniku przetargu. Tym samym nie można podpisać umowy z jego zwycięzcą. Jeśli prace nie skończą się na czas, miasto straci wielomilionową dotację. A czasu jest mało.
Problemy z budową systemu sterowania ruchem ulicznym
- Zadanie musi być wykonane do końca tego roku, w przeciwnym razie ryzykujemy utratą dotacji - potwierdza Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. W grę wchodzą duże pieniądze, bo inwestycja warta jest ok. 30 milionów złotych, z czego 85 proc. to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Jeśli miasto je straci, wtedy za wszystko będzie musiało zapłacić samo, rezygnując z innych inwestycji.

Do zrobienia jest sporo. W inteligentny system spięte mają być prawie co drugie światła w mieście. Na wielu skrzyżowaniach do wymiany jest całą sygnalizacja. A w budynku przy ul. Lipowej trzeba od podstaw urządzić Centrum Sterowania Ruchem.

Czas płynie, a Ratusz na razie nie może podpisać umowy ze zwycięzcą nowego przetargu na budowę systemu (warszawską spółką Qumak), bo od wyniku odwołało się konsorcjum firm Integrated Solutions i Orange Polska, którego oferta została odrzucona.

To jedyne odwołanie w tym przetargu. Teraz zajmie się nim Krajowa Izba Odwoławcza w Warszawie, która ma dwa tygodnie na wyznaczenie terminu rozprawy. Możliwe są różne scenariusze, w tym również unieważnienie wyniku i polecenie ponownej oceny ofert. W najgorszym wypadku sprawa może ciągnąć się miesiącami.System sterowania ruchem powinien być gotowy już w zeszłym roku, ale Zarząd Dróg i Mostów rozwiązał umowę z poprzednim wykonawcą, hiszpańską firmą ACISA. Stało się to w październiku ub. r., na dwa miesiące przed wyznaczonym terminem zakończenia całego zlecenia. W tym czasie Hiszpanie mieli zrealizowane zaledwie 5 proc. całości kontraktu. Miasto kazało też zdemontować gotowe już Centrum Sterowania Ruchem wyjaśniając, że zamontowany tam sprzęt jest niezgodny z zamówieniem, a jego ceny zostały zawyżone.

Z tą samą firmą problem mają władze Rzeszowa, gdzie również postaje system zarządzania ruchem. Prace powinny być już skończone, ale nadal nie są, a miasto na prośbę wykonawcy już kilkakrotnie zgadzało się na zmianę terminu. Być może zadziała wiosną. Samorząd Rzeszowa rozważa nałożenie kar finansowych na wykonawcę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama