Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Maści z niedźwiedzia nie trafią na rynek

Ponad 3 tys. tubek z maściami, kremami i balsamami zatrzymali lubelscy celnicy.
Ukraińska firma starała się o dopuszczenie tych kosmetyków do obrotu w Polsce w lubelskim oddziale Służby Celnej. Podczas kontroli okazało się, że ukraińskie kremy i balsamy zawierają składniki pochodzące z gatunków dzikich zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem. Kosmetyki zawierały m.in. tłuszcz z niedźwiedzia i ekstrakt z pijawki lekarskiej. – To nie był przemyt – stwierdza podkreśla Marzena Siemieniuk, rzecznik Bialskiej Izby Celnej. – Towar został zgłoszony do odprawy w oddziale w Lublinie, ale zgłaszający nie miał odpowiednich dokumentów. Dlatego sprawa znajduje swój finał w sądzie. Obrót zwierzętami i roślinami ginących gatunków oraz produktami z nich wykonanymi bez wymaganych zezwoleń jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama