Prokurator wyjaśni czy kierownik posterunku policji miał kolizję po alkoholu
Prokuratura w Biłgoraju dziś wszczęła śledztwo w tej sprawie. A policjant jest na urlopie.
- 27.12.2011 11:26

Do zdarzenia doszło przed świętami. Kierowca samochodu terenowego powiadomił dyżurnego zamojskiej komendy o kolizji na parkingu przed jednym z krasnobrodzkich sklepów spożywczych. Podczas skręcania zderzył się z toyotą, którą miał jechać kierownik miejscowego posterunku policji. Doszło do kłótni i wtedy kierujący terenówką wyczuł od policjanta alkohol.
Dyżurny zamojskiej komendy wysłał na miejsce patrol. Alkomat wskazał, że kierownik posterunku jest \"po użyciu alkoholu” – miał w organizmie 0,2 promila. Pobrano krew do badań, a zamojski prokurator okręgowy postanowił przekazać sprawę do zbadania śledczym z Biłgoraja.
– Żeby uniknąć posądzenia o brak obiektywizmu – wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Policjanci z Krasnobrodu współpracują ściśle z zamojskimi prokuratorami, dlatego postanowiono wyłączyć tę sprawę i przekazać innej jednostce.
Dzisiaj Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju wszczęła śledztwo. – Są dwie wersje, które trzeba będzie zweryfikować – mówi Zbigniew Reszczyński, szef biłgorajskich śledczych. – Kierowca samochodu terenowego twierdzi, że do kolizji doszło, gdy oba pojazdy były w ruchu. Policjant zapewnia, że kierowca terenówki najechał na jego stojącą na parkingu toyotę.
Kierownik posterunku przyznaje, że przed stłuczką wypił trzy kieliszki wódki, ale był po służbie i nie zamierzał kierować autem. Czekał pod sklepem na kierowcę. – Musimy ustalić, kto mówi prawdę – tłumaczy Reszczyński.
Kierownikowi krasnobrodzkiego posterunku na razie nie spadł włos z głowy. – Czekamy na ustalenia prokuratury – mówi Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji.
Policjant przebywa obecnie na planowanym urlopie wypoczynkowym.
Reklama













Komentarze