Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Były dyrektor szpitala obiecywał pracę za seks

Edward P., były dyrektor szpitala psychiatrycznego w Radecznicy, obiecywał kobietom pracę za seks. Został w środę skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata.
Były dyrektor szpitala obiecywał pracę za seks
Niezależnie od innych kar, sąd zakazał Edwardowi P. zajmowania stanowisk kierowniczych przez dwa lat
Dodatkowo oskarżony ma zapłacić 4,5 tys. zł grzywny, sąd zakazał mu także zajmowania stanowisk kierowniczych przez dwa lata i nakazał zapłacić część kosztów sądowych. Edwarda P. nie było na ogłoszeniu wyroku. Przypomnijmy. We wrześniu 2007 r. zgłosiła się do naszej redakcji 23-letnia podwładna Edwarda P. z informacją, że nękał ją telefonami i SMS-ami, proponował wspólne wypady na grzyby, a gdy znalazła się w jego gabinecie zaczął się do niej dobierać. 46-letni Edward P. miał dobierać się także do 27-latki, która starała się o pracę w szpitalu. – Gdy znalazłam się w jego gabinecie, objął mnie i zaczął dotykać piersi – powiedziała nam mieszkanka powiatu biłgorajskiego. Obie pokrzywdzone tego samego dnia złożyły w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wkrótce dołączyły do nich jeszcze trzy kobiety. Główna pokrzywdzona podczas śledztwa zeznała, że dyrektor nie tylko ją molestował, ale – wykorzystując zależność służbową – kilka razy doprowadził do obcowania płciowego. Od pozostałych pokrzywdzonych, które również starały się o pracę w szpitalu, Edward P. żądał korzyści osobistej, czyli stosunku płciowego. „Będzie praca, jeśli zapłacisz mi w naturze” – miał powiedzieć do jednej z nich. Śledczy postawili Edwardowi P. 11 zarzutów, ale sąd uniewinnił go od popełnienia czynów w stosunku do głównej po-krzywdzonej. – W ocenie sądu nie można uznać, że oskarżony wymuszał na niej określone zachowania – argumentowała sędzia Aneta Michałek z Sądu Rejonowego w Zamościu. Świadczą o tym m.in. billingi, z których wynika, że kobieta częściej dzwoniła do swojego szefa, niż odwrotnie, jak również zeznania świadków. Według sądu, to był romans, dobrowolny układ, a nie wymuszanie stosunków płciowych. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów. Twierdził, że to pomówienia. Zastosowano wobec niego 4 tys. zł poręczenia majątkowego, a także dozór policyjny z zakazem zbliżania się do pokrzywdzonych kobiet. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, Edward P. pożegnał się ze stanowiskiem dyrektora Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Radecznicy. Obecnie pracuje jako inspektor ds. pozyskiwania środków zewnętrznych i rozwoju Urzędu Miasta Frampol. Wyrok nie jest prawomocny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama