Na wyciągu narciarskim na stoku w Rąblowie doszło do wypadku. W trakcie realizowania materiału operator telewizji Polsat wpadł pod ratrak. Mężczyzna stracił nogę. Operator jest już po operacji. - Jego stan jest wciąż bardzo ciężki - informują lekarze.
Jakub Markiewicz, Miłosz Bednarczyk
01.02.2012 11:37
Wypadek na stoku w Rąblowie (Maciej Kaczanowski)
To jednak nie koniec. – Pacjent ma też inne urazy ortopedyczne, nie tylko tej kończyny m.in. zwichnięcia i złamania. Jest w stanie bardzo poważnym – dodaje Podgórska. Lekarze na razie nie chcą mówić, czy jego życiu zagraża niebezpieczeństwo. – Po przeprowadzeniu najpilniejszych zabiegów zapadną decyzję nt. dalszego leczenia.
Policjanci na miejscu wypadku zabezpieczyli ratrak i zamknęli jedną część wyciągu. Pozostałe są wciąż otwarte. - 40-letni operator ratraka został zbadany pod kątem trzeźwości, był trzeźwy. W tej chwili przesłuchujemy wszystkich świadków zdarzenia. Zabezpieczyliśmy teren oraz nagrania, m.in. z kamery, która jest skierowana na stok - dodaje mł. asp. Marcin Koper.
Jak zaznacza policja, na razie jest za wcześnie na wskazywanie przyczyn wypadków.
Około godziny 18 mężczyzna przeszedł operację. Trafił na oddział traumatologii i ortopedii SPSK 4 w Lublinie. Stan operatora jest nadal bardzo ciężki. Lekarze jednak dementują pogłoski, że druga noga mężczyzny również została amputowana - Pacjent doznał licznych obrażeń, ale nie zagraża to drugiej nodze - dodaje Marta Podgórska.
Komentarze