Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ludowy Oskar kontra Oscar z Hollywood

Stowarzyszenie Twórców Ludowych zbiera w Internecie podpisy pod petycją w obronie Ludowych Oskarów. Zmiany nazwy nagrody, przyznawanej od 10 lat, żąda Amerykańska Akademia Filmowa.
Ludowy Oskar kontra Oscar z Hollywood
– Zapraszamy do podpisania się wszystkich, którzy czują taką potrzebę – zachęca Paweł Onochin. Na zd
Pismo od prawników dotarło do Stowarzyszenia Twórców Ludowych dokładnie w walentynki, 14 lutego. – Czytaliśmy je z przerażeniem – wspomina Paweł Onochin, zastępca dyrektora Biura Zarządu Głównego STL w Lublinie. – Ale kiedy już ochłonęliśmy, zaczęło nam się wydawać dość absurdalne – dodaje. List wysłała kancelaria z Warszawy reprezentująca interesy Amerykańskiej Akademii Wiedzy i Sztuki Filmowej. Tej samej, która przyznaje słynne nagrody filmowe. – Zostaliśmy wezwani do zaniechania korzystania z nazwy Oskary Ludowe. Według prawników, naruszamy znak towarowy, którym jest „Oscar”. Mielibyśmy usunąć tę nazwę z materiałów promocyjnych i z naszej strony internetowej – tłumaczy Onochin. Co mają wspólnego Ludowe Oskary z nagrodami Amerykańskiej Akademii Filmowej? Kompletnie nic. – Nazwa pochodzi od imienia ojca polskiej etnografii, Oskara Kolberga – tłumaczy Onochin. – Nie chcieliśmy wykorzystywać pełnego brzmienia, bo w Polsce jest już Nagroda im. Oskara Kolberga, przyznawana twórcom przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. My z kolei, nagradzamy wydarzenia i wydawnictwa. STL postanowiło się bronić. – Na odpowiedź mamy dwa tygodnie. Bezpłatną pomoc zaoferowało nam wielu prawników. Wybraliśmy już jedną kancelarię i kilku doradców – mówi Waldemar Majcher, prezes stowarzyszenia. Sprawą zajmować się będzie Katarzyna Zalasińska z krakowskiej kancelarii. Prawniczka jest zarazem członkiem rady naukowej STL. – Bardzo liczymy na to, że sprawę uda się nam rozwiązać ugodowo – mówi Zalasińska. O absurdalnych roszczeniach Amerykanów w stosunku do lubelskiego stowarzyszenia głośno nie tylko w Polsce. – Telefony cały czas dzwonią – przyznaje Majcher. – Sprawą interesują się nawet amerykańskie media. Pod petycją „W obronie Oskarów Ludowych” do wczoraj podpisało się prawie 300 osób: twórców, pracowników muzeów, naukowców. Odnośnik do petycji można znaleźć na stronie stowarzyszenia www.zgstl.pl. • Szczyt megalomanii, chamstwa i ignorancji ze strony Akademii Filmowej. Trzeba to nagłośnić i obśmiać. • Przecież wielu ludzi na świecie nosi imię OSKAR! Akademia zabroni też rodzicom nadawania tego imienia? • Amerykanie to może i naród, który ma osiągnięcia w technice, ale w kulturze i do kultury im daleko. • Ciekawe czemu jankesi nie zażądali od Rosjan zmiany nazwy atomowych okrętów podwodnych 949 Oscar?

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama