Proces Beaty Niedziałek (nazwisko podajemy za jej zgodą - red.), byłej sekretarz Urzędu Miasta w Kraśniku, obecnie dyrektorki Samorządowej Administracji Placówek Oświatowych (SAPO) w gminie Puławy toczy się od 2012 r. Zdaniem prokuratury Niedziałek jako sekretarz Urzędu Miasta w Kraśniku przekroczyła swoje uprawnienia poprzez przyznanie nagród pracownikom urzędu, z których pieniądze w rzeczywistości trafiły na zakup alkoholu, leków i zrefundowanie kosztów pobytu w hotelu. Niedziałek miała przez to działać na szkodę kraśnickiego Ratusza.
Sąd uznał, że Niedziałek jest winna zarzucanych jej czynów. - Zapadł wyrok skazujący - rok i 2 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, kara grzywny w wysokości 120 stawek po 20 złotych i pokrycie kosztów sądowych - mówi Marzena Goleń, prezes Sądu Rejonowego w Kraśniku. - Oskarżona nie przyznała się do winy.Wyrok nie jest prawomocny. - Z całą pewnością wystąpię z apelacją, jak tylko poznam pisemne uzasadnienie wyroku. Uważam że jest on dla mnie niesprawiedliwy i krzywdzący - mówi Beata Niedziałek. - W sprawie nagród powinny tłumaczyć się zupełnie inne osoby. To nie ja powinnam odpowiadać w tej sprawie przed sądem. W dodatku zostałam pomówiona przez byłe pracownice Urzędu Miasta i na ich zeznaniach opierał się akt oskarżenia. Moim zdaniem są one niewiarygodne i sprzeczne z zeznaniami innych świadków, zresztą świadków oskarżenia, i to zostało ujawnione przed sądem. Wszystko w tej sprawie stoi na głowie.
Niedziałek uważa, że jest niewinna. - Mam nadzieję, że w postępowaniu w drugiej instancji zostanę oczyszczona z zarzutów opartych na pomówieniu - dodaje Niedziałek. - Nie wyobrażam sobie życia z wyrokiem za przestępstwo, którego nie popełniłam. A dzisiaj tak właśnie jest.
Dyrektorka SAPO od 3 lutego przebywa na zwolnieniu lekarskim. - Po powrocie do pracy będę rozmawiała z panem wójtem na temat mojej przyszłości zawodowej - zapowiada Niedziałek.
- Nic nie wiem o wyroku. Nie dotarły do mnie żadne informacje na ten temat, dlatego ciężko mi jest się w tej sprawie wypowiadać - mówi Krzysztof Brzeziński, wójt gminy Puławy. - Z tego co wiem, pani dyrektor jest na zwolnieniu lekarskim.
Puławy: Afera sprzed lat daje w kość dyrektorce
Dyrektorka odpowiadająca za oświatę w gminie Puławy została skazana na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata za przekroczenie uprawnień. Zarzuty dotyczą czasu, kiedy była sekretarzem Urzędu Miasta w Kraśniku. Wyrok nie jest prawomocny.
- 15.02.2015 15:30

Reklama













Komentarze