Wciąż bez porozumienia w Zakładach Azotowych
W sobotę rozpoczął się strajk okupacyjny w Zakładach Azotowych. W ciągu ostatnich dni zarząd firmy kilkakrotnie spotykał się z komitetem strajkowym. Strony nie doszły do porozumienia, a negocjacje przerwano. Kolejna tura ma rozpocząć się dzisiaj.
- 21.03.2012 19:28

Związkowcy kontynuują okupację zakładu bez przerywania produkcji. Strajk rozpoczęły dwa związki zawodowe, które od sierpnia ub. roku są w sporze zbiorowym z zarządem. Największa grupa pracowników uczestniczyła w proteście w poniedziałek – według związkowców było to 530 osób (dane związkowe), według władz spółki – 360 osób, czyli ok. 10 proc. całej załogi puławskich zakładów.
Zarząd puławskich zakładów jest gotowy zgodzić się na podwyżkę, ale chce ją połączyć z wprowadzeniem nowego taryfikatora płacowego oraz nowego regulaminu premiowania. Na proponowane przez zarząd rozwiązania płacowe zgodziły się 4 z sześciu organizacji związkowych. Protestujący oczekują powszechnej 6-proc. podwyżki, a dla najgorzej wynagradzanych – 9 proc.
– Nasz protest będzie kontynuowany aż do skutku – zapowiedział Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Zakładów Azotowych \"Puławy”. Komitet strajkowy wystosował list do Kancelarii Premiera Donalda Tuska.
– Zwracamy się z prośbą o podjęcie natychmiastowej interwencji w związku z sytuacją zaistniałą w naszej spółce. Zarząd bez uzasadnienia zerwał negocjacje, straciliśmy ostatnią nadzieję na porozumienie. Obawiamy się, że działania władz spółki, zwłaszcza jego arogancja i lekceważenie ludzi pracy, mogą doprowadzić do niekontrolowanej eskalacji konfliktu – czytamy w liście związkowców do Tuska.
– To pismo komitetu strajkowego jest kolejną manipulacją opinią publiczną. Od rozpoczęcia sporu zbiorowego zarząd spółki wykazał daleko idący kompromis, spotykając się z organizatorami sporu, jak i ze wszystkimi działającymi w Spółce organizacjami związkowymi. Oferta pracodawcy w zakresie regulacji płacowych zmieniła się w tym czasie z 4 proc. do 15 proc. Ostateczna propozycja pracodawcy została zaakceptowana przez cztery z sześciu organizacji związkowych.
Organizatorzy sporu zbiorowego wielokrotnie opuszczali salę podczas spotkań. Zarząd nie zamierzał i nie zerwał negocjacji. W dniu wczorajszym zarząd opuścił miejsce spotkania z powodu arogancji, prób zastraszania i gróźb kierowanych pod adresem przedstawicieli pracodawcy. Spotkanie odbywało się pod presją demonstracji. Mimo to podtrzymujemy gotowość rozmów i oczekujemy na podjęcie przez komitet strajkowy merytorycznych dyskusji nad oferowaną propozycją – komentuje Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Zakładów Azotowych.
Reklama













Komentarze