Związkowcy Zakładów Azotowych \"Puławy\" zawiesili strajk. Deklarują, że chcą wyciszyć nastroje przed świętami i zasiąść do rozmów. Grożą, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, to protest będzie bardziej radykalny.
ŁM
26.03.2012 12:13
Strajk w Azotach trwał od 10 dni (Czytelnik Dziennika Wschodniego)
Kilkuset pracowników od 10 dni pikietowało na terenie zakładu po zakończeniu pracy.
- Okazuje się, że nasz strajk nie wywarł wrażenia na pracodawcy. Dlatego prawdopodobnie zmienimy jego formę. Protest będzie jeszcze bardziej dokuczliwy dla firmy, szczególnie finansowo - mówi Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w ZA \"Puławy”.
Wręga precyzuje, że Komitet Strajkowy rozważa m.in. powolne wygaszanie linii produkcyjnej. Co na to władze spółki? – Taka sytuacja jest niedopuszczalna. Bezpieczeństwo ludzi i ciągłość produkcji muszą być zapewnione. W takim przypadku będziemy wyciągać prawne konsekwencje wobec protestujących – mówi Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Zakładów Azotowych.
Związkowcy podkreślają jednak, że w każdej chwili gotowi są do rozmów. - Zamiast przygotowywania się do świąt w atmosferze walki proponujemy wyciszyć nastroje i po raz kolejny zasiąść do stołu rozmów. Dla dobra nas wszystkich - czytamy w komunikacie, który wysłali w poniedziałek mediom.
Dodają, że w każdej chwili są w stanie wznowić protesty jeśli firma będzie wyciągać wobec nich konsekwencje.
Związkowcy żądają 15-proc. podwyżki, na którą zarząd się godzi. Spór dotyczy sposobu podziału tych środków na poszczególne grupy pracowników. Zarząd chce wprowadzić nowy taryfikator płac i premii, ale niektórzy związkowcy uważają, że proponowany system znacznie podwyższa wynagrodzenie najlepiej zarabiającej kadrze zarządzającej natomiast zbyt mało pracownikom produkcji oraz niższej i średniej administracji.
Propozycji zarządu nie akceptuje Związek Zawodowy Ruchu Ciągłego oraz Społeczny Związek Zawodowy. Zgodziły się na nie cztery pozostałe związki.
Strajk prawdopodobnie zostanie wznowiony 1 maja.
Komentarze