Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozkład jazdy autobusów w Lublinie został okrojony

Okrojenie rozkładów najbardziej obleganych linii autobusowych nie ma związku z podwyżką cen biletów – przekonują władze Lublina. I tłumaczą, dlaczego autobusy jeżdżą teraz nie co 12, tylko co 15 minut.
Rozkład jazdy autobusów w Lublinie został okrojony
1 kwietnia wszedł w życie nowy cennik komunikacji miejskiej – wiele biletów podrożało. Forsując podwyżki, prezydent tłumaczył, że bez niej trzeba będzie ciąć rozkłady. Radni zgodzili się w grudniu ub. roku. Tymczasem od 1 kwietnia na najpopularniejszych liniach (10, 18, 26, 31 i 57) autobusy kursują nie pięć, tylko cztery razy w ciągu godziny. Jak pisaliśmy, szef klubu PiS w Radzie Miasta zażądał od prezydenta wyjaśnień w tej sprawie. W środę głos zabrał prezydent. – Podwyżki cen biletów są łączone ze zmianami częstotliwości kursowania niektórych linii. Jest mi zarzucane, że nie dotrzymałem słowa – mówi Krzysztof Żuk. – Tymczasem te informacje są nieprawdziwe. Wiceprezydent Grzegorz Siemiński dodaje: Monitorujemy sytuację związaną z częstotliwością kursów na bieżąco. I na bieżąco dokonujemy zmian – podkreśla. Tłumaczy, że w przypadku tych pięciu linii powodów okrojenia rozkładów jest wiele. A częstsze kursy, jak zaznacza, zostały wprowadzone na próbę jesienią ub. roku. – Wynikało to m.in. z sytuacji drogowej. Były remonty, a autobusy jeździły objazdami – tłumaczy. – Po drugie, wprowadzenie kursów co 12 minut wynikało z małej dostępności pojazdów przegubowych. A po trzecie wpływ na to miała zima. Ludzie cieplej się ubierają, więc w autobusach jest ciaśniej. - Firma Mercedes dostarczyła 27 autobusów przegubowych, z których możemy korzystać od stycznia – twierdzi Grzegorz Malec z Zarządu Transportu Miejskiego. Trafiły m.in. na najbardziej oblegane linie. – Które teraz będą obsługiwane tylko przez taki tabor – podkreśla Siemiński. Ratusz dodaje, że wydłużone zostały godziny porannego i południowego szczytu, gdy na ulice wyjeżdża więcej pojazdów. – Są nowe połączenia do strefy ekonomicznej – wylicza Siemiński. – Liczba kilometrów, które w tym roku pokonają miejskie autobusy, będzie większa od zeszłorocznej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama