Remont wiaduktu przy ul. Kunickiego: Przechodnie chodzą po ciemku
Na czas remontu przejścia pod wiaduktem przy ul. Kunickiego zostały odcięte od światła. – Korzystanie z nich może być niebezpieczne – alarmują nasi Czytelnicy.
- 03.04.2012 21:42

Przejścia dla pieszych są po obu stronach wiaduktu. Do tej pory od jezdni oddzielały je tylko barierki. Światło po zmroku dawały latarnie zamontowane wzdłuż jezdni. Teraz, gdy za remont przejść zabrały się ekipy budowlane, pojawił się problem.
– Odgrodzili chodnik od jezdni szczelną zasłoną z grubych płacht. Sięgają one od ziemi do stropu – mówi pan Paweł. – W czasie pracy robotnicy sobie przyświecają, ale później w przejściach są egipskie ciemności. A chodniki są zniszczone i pełne dziur. Prędzej czy później ktoś może złamać nogę.
Kolejarze tłumaczą, że szczelna ściana z płacht to konieczność.
– Rozpoczęło się skuwanie płytek ze ścian – wyjaśnia Andrzej Matysiewicz z lubelskiego oddziału Centrum Realizacji Inwestycji spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. – Pył nie może lecieć na przejeżdżające samochody.
Poza tym, zdaniem PKP, piesi nie powinni korzystać z remontowanego przejścia. Docelowo będzie ono zamknięte. Przechodnie będą mogli korzystać jedynie z chodnika po lewej stronie wiaduktu (idąc od strony centrum miasta).
– Oba przejścia pozostaną, bo tak nakazał konserwator zabytków. Prawe będzie jednak służyć tylko do obsługi wewnętrznych instalacji. Po remoncie zamkniemy je dla pieszych – dodaje Matysiewicz. – Wykonawca nie zamknął go w tej chwili, aby nie utrudniać życia mieszkańcom. Projekt nie przewiduje dodatkowego oświetlenia. Gdyby je zamontować, to nie wiadomo, kto miałby za to płacić.
Po zmroku piesi muszą więc chodzić uważnie, a najlepiej uzbroić się w latarki. Kolejarze pocieszają, że w ciągu najbliższych miesięcy sytuacja powinna się poprawić.
– Oddamy do użytku nowe przejście tunelowe. Będzie więc znacznie bezpieczniej i wygodniej – zapowiada Matysiewicz.
Remont wiaduktu potrwa do wiosny przyszłego roku. Po jego zakończeniu, kierowcy będą mogli korzystać z czterech pasów ruchu. Jezdnia zostanie obniżona. Dzięki temu pod wiaduktem bez problemu zmieszczą się ciężarówki. Wszystkie przejścia dla pieszych mają być oświetlone i nadzorowane przez kamery.
Tuż za wiaduktem powstanie nowa zatoka autobusowa i obszerny trójkątny skwer. Zaczekamy tam na autobus lub pociąg. Architekci zaprojektowali bowiem tunel, którym dostaniemy się bezpośrednio z placu na dworzec. Na skwerze staną eleganckie ławki i latarnie. Plac będzie odgrodzony od terenów kolejowych kamiennym murem. Cała inwestycja pochłonie ponad 24 mln zł.
Reklama
Komentarze