Artur Ż., dentysta oskarżony o zastrzelenie właściciela komisu samochodowego przy al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie, przerwał głodówkę. Wcześniej twierdził, że chce się zagłodzić na śmierć, bo nie pozwolono mu popełnić samobójstwa.
er
17.04.2012 13:26
Artur Ż. prokuratorowi mówił, że niczego nie żałuje i gdyby cofnął czas, postąpiłby tak samo.
(Jac
- Jestem poważnie osłabiony głodówką i moja kondycja umysłowa pozostawia wiele do życzenia – mówił mężczyzna podczas pierwszej rozprawy przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Sędziowie przełożyli drugą rozprawę i kazali go zbadać przez lekarza.
Mężczyzna wrócił do aresztu. Jak się dowiedzieliśmy szybko przerwał głodówkę. - Przyjmuje już pokarm – poinformował nas Artur Łyszczyk, rzecznik Aresztu Śledczego w Lublinie.
Artur Ż. przez kilkanaście lat prowadził gabinet stomatologiczny w podlubelskich Piaskach. Jest oskarżony o zastrzelenie w grudniu 2010 r. właściciela komisu samochodowego. Przesłuchiwany w prokuraturze mówił, że niczego nie żałuje i gdyby cofnął czas, postąpiłby tak samo.
Komentarze