Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ukradł walizkę na dworcu, a potem zażądał okupu

49-letni mężczyzna ukradł walizkę z poczekalni dworca PKS przy ul. Tysiąclecia w Lublinie. Skontaktował się z właścicielką i zaproponował zwrot bagażu. Za 300 zł.
Ukradł walizkę na dworcu, a potem zażądał okupu
Mężczyzna został zatrzymany (archiwum/Jacek Świerczyński)
Złodziej ukradł walizkę w niedzielę wieczorem. Wykorzystał, że jedna z pasażerek, czekających na autobus na dworcu poszła do toalety. W walizce były m.in. ubrania, kosmetyki, słuchawki oraz przewód do komputera. Poszkodowana zawiadomiła policję. Wysokość strat oceniała na tysiąc złotych. - Policjanci porozmawiali ze świadkiem kradzieży i przygotowali rysopis złodzieja – mówi Renata Laszczka-Rusek z KWP w Lublinie. - Jednak pomimo przeszukania okolicy nigdzie nie napotkano odpowiadającego rysopisowi mężczyzny. W poniedziałek okradziona znowu zgłosiła się na policję. Opowiedziała, że jeszcze w niedzielę późnym wieczorem zadzwonił do niej złodziej. Prawdopodobnie znalazł jej numer telefonu na opakowaniu po karcie startowej, które było w walizce. Zaproponował zwrot walizki za odpowiednie \"wynagrodzenie”. Kobieta umówiła się z nim na spotkanie. Dyskretnie towarzyszyli jej policjanci. Złodziej pojawił się w umówionym miejscu. Zaprowadził kobietę na dworzec PKP. Pozostawił tam walizkę w depozycie. Policjanci zatrzymali go gdy ją odbierał. 49-latek w styczniu wyszedł z więzienia. Odsiadywał 5 letni wyrok za rozbój.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama