Znalazł niewybuch w lesie i zawiózł go policjantom
Spacerując w lesie znalazł pocisk przeciwlotniczy. 40-latek z Chełma postanowił sam przewieźć go na komisariat policji. W drodze natrafił na funkcjonariuszy. Ci natychmiast zabezpieczyli teren i wezwali odpowiednie służby. Do zdarzenia doszło w sobotę.
- 22.04.2012 12:09

– Mężczyzna jako porządny obywatel, sam chciał przywieźć pocisk na policję, żeby nikomu nic się nie stało – komentuje Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie. – Tymczasem sam mógł paść ofiarą swojej dobrej woli.
W sobotę 40-letni mieszkaniec Chełma wybrał się na spacer do lasu, gdzie znalazł pocisk przeciwlotniczy. Niewybuch prawdopodobnie pochodzi z czasów II wojny światowej. Mężczyzna postanowił przekazać go policji. Przeniósł pocisk do swojego samochodu i ruszył w kierunku komisariatu policji. Po drodze zauważył policjantów, którzy w tym czasie zabezpieczali mecz piłkarski rozgrywany w mieście.
– Gdy policjanci dowiedzieli się od mężczyzny o nietypowym bagażu natychmiast zabezpieczyli teren wokół samochodu i powiadomili odpowiednie służby – relacjonuje Fijołek. – Pocisk przeciwlotniczy został zabezpieczony przez saperów.
Policja przestrzega, że w przypadku znalezienia niewybuchu należy natychmiast powiadomić o tym fakcie policję. Niebezpiecznych materiałów nie można ani podnosić ani przenosić.
Reklama













Komentarze