Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kierownik z wyrokiem i etatem

Jest dobrym pracownikiem, nie wiem, na jakiej podstawie miałbym go zwolnić – mówi puławski starosta Witold Popiołek o kierowniku ze swojego urzędu, który został skazany za jazdę po alkoholu i naruszenie nietykalności policjanta.
Kierownik z wyrokiem i etatem
Starostwo Powiatowe w Puławach (Archiwum)
Dwa tygodnie temu opisaliśmy, jak urzędnicy samorządowi pracują mimo prawomocnych wyroków za jazdę po alkoholu. Jednym z nich jest Robert S. ze Starostwa Powiatowego w Puławach. Dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć (miał 2,6 promila w organizmie), znieważenie policjantów i naruszenie nietykalności jednego z nich. Robert S. został urzędnikiem tuż przed wyrokiem. Potem oddał się do dyspozycji starosty, który zgodził się, żeby pracował dalej. O motywy tej decyzji chcieliśmy zapytać starostę Witolda Popiołka. Gdy powstawał pierwszy artykuł, był w delegacji. Teraz tłumaczy: Prawo nie nakazuje rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem samorządowym, który po dacie zatrudnienia został skazany za przestępstwo popełnione umyślnie – mówi starosta Witold Popiołek. Dodaje, że czyn jego urzędnika jest naganny, ale z drugiej strony nie jest to przestępstwo pospolite, które dyskwalifikowałoby do pracy w urzędzie. – Uznałem, że nie jestem zmuszony do podejmowania decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem, dając mu swoisty kredyt zaufania – stwierdza Popiołek i dobrze ocenia pracę Roberta S.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama