23 argumenty za odwołaniem minister edukacji
Minister edukacji narodowej rujnuje polskie szkolnictwo i wprowadza chaos – twierdzą politycy lubelskiego PiS i popierają wniosek o odwołanie Krystyny Szumilas.
- 14.05.2012 20:52

– Wydawało się, że cztery lata poprzedniej minister to czas najgorszy dla oświaty. Ale nowa dołożyła swój brak zaangażowania lub złe zaangażowanie – mówił wczoraj dziennikarzom szef lubelskiego PiS poseł Krzysztof Michałkiewicz. O szczegółach opowiadał poseł Lech Sprawka, współautor projektu i były kurator oświaty. Wniosek o odwołanie Szumilas zawiera 23 punkty.
Brak merytorycznego nadzoru kuratoriów nad likwidacją szkół przez samorządy, zmniejszenie liczby godzin nauki przedmiotów przyrodniczych, historii oraz WOS, brak pomysłu na lepsze wykorzystanie pieniędzy na pomoc materialną dla uczniów i rosnąca przestępczość w szkołach
– to tylko niektóre z nich.
– Żaden z tych punktów nie jest polityczny – podkreślał Sprawka.
Przekonywał, że za kilka lat na uczelnie techniczne lub medyczne będą chcieli dostać się niedouczeni uczniowie. – Nie będzie klas z rozszerzoną chemią, matematyką i fizyką. Na medycynę pójdą kandydaci, którzy mieli rozszerzoną biologię i chemię, ale naukę fizyki skończyli na godzinie tygodniowo w pierwszej klasie – tłumaczył.
Reklama

Komentarze