W poprzedniej kolejce Lublinianka rozbiła na swoim boisku Powiślaka Końskowola 7:3, a Lewart po iście szalonym meczu wygrał w Rykach z tamtejszym Ruchem 5:4, choć po 32 minutach przegrywał 0:3.
„Na papierze” faworytem do wygranej byli gospodarze, ale tego dnia na boisku rządziła Lublinianka. Już w 11. minucie Jakub Sobstyl podał do Ezany Kahsaya, a ten otworzył wynik piątkowego spotkania. 12 minut później przyjezdni prowadzili już 2:0. Tym razem do siatki Lewartu trafił doświadczony Rafał Król i Lublinianka była na dobrej drodze do zwycięstwa.
W drugiej połowie zespołowi Grzegorza Bonina nie udało się powtórzyć tego, co zrobił przed tygodniem w Rykach strzelając w przeciągu 45 minut cztery gole. Wynik nie zmieniał się aż do 80 minuty. Wówczas kolejne dośrodkowanie w pole karne Lubartowian skutecznie zamknął Kahsay. To nie był jednak koniec bo w końcówce popularny „Izi” trafił raz jeszcze i ustalił wynik spotkania na 4:0 dla gości.
W następnej kolejce zespół trenera Koczona zagra u siebie z rezerwami Górnika Łęczna, a Lewart pojedzie na trudny teren do Biłgoraja rywalizować z tamtejszą Ładą.
Lewart Lubartów – Lublinianka 0:4 (0:2)
Bramki: Kahsay (11, 80, 90), Król (23).
Lewart: Podleśny – Marciniak (46 Paluch), Niewęgłowski, Piekarski – M. Pacek (64 Jabłoński), Skrzyński (66 Szymona), Aftyka (71 Zieliński), Kompanicki – Bednarczyk, Najda (64 Denka) – Żelisko.
Lublinianka: Kloczkowski – Drozd, Janiszek, Bednara, Stachaszewski (62 Misiurek) – Popiołek, Sobstyl (83 Stefańczyk), Król - P. Pacek (73 Kołacz), Kahsay, Leszczyński (64 Florek)
Sędziował: Jamrowski (Biała Podlaska).

Komentarze