Al. Tysiąclecia: Miasto nie chce handlu na chodniku. Kupcy muszą się wynieść
Miasto chce się pozbyć się straganów spod hali Nova. Teren, na którym dziś stoją stragany, wydzierżawiło właścicielom sklepu. Będzie tu parking. Kupcy są oburzeni.
- 21.05.2012 18:50

Spór o handel obok dworca toczy się już od dawna. Kilka miesięcy temu w całym kraju wszedł w życie zakaz handlu poza wyznaczonymi miejscami. Za jego złamanie grozi konfiskata towaru. Po zmianie prawa kupcy podnieśli alarm, a miasto zaproponowało im w zamian plac koło dworca busów przy ul. Ruskiej.
– Część z nich faktycznie się tam przeniosła, ale większość pozostała w starym miejscu – przyznaje Małgorzata Zdunek, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. – Nie chcemy, by w tak eksponowanym miejscu stały stragany. Dlatego na wniosek właścicieli hali Nova wydzierżawiliśmy im tę nieruchomość. Ma tu powstać parking.
– To dla nas koniec – mówią kupcy z al. Tysiąclecia. – Nasze stoiska są tuż obok dworca, na terenie PKS. Kiedy powstanie parking, klienci nie będą mieli do nas dojścia. Także podróżnym trudno będzie przedostać się na dworzec – mówi pan Marek, jeden z handlujących.
– Przejście na pewno pozostanie – uspokaja Zdunek. – Dzierżawca ma też pilnować, by na tym terenie nie pojawiały się stoiska. Jeśli nie dopilnuje, rozwiążemy umowę.
– My już przed rokiem chcieliśmy wynająć ten teren za kilka tysięcy złotych na miesiąc – mówi pan Marek. – Ludzie mieliby przejście, a my pracę. Poza tym tylko z tytułu opłat targowych odprowadzamy do miasta ok. 500 zł dziennie. Ale Ratusz nie zgodził się na nasz pomysł. Gdzie tu logika?
– Nie przypominam sobie takiego wniosku. Poza tym i tak byśmy się na to nie zgodzili, bo to oznaczałoby, że stragany nadal będą tu stały – odpowiada Zdunek.
Za wydzierżawiony grunt właściciele hali Nova mają płacić miastu ponad 2,6 tys. zł miesięcznie.
Nad zagospodarowaniem podzamcza pracuje obecnie zarówno miasto, jak i PKS Wschód. W lutym ratusz Rozstrzygnął konkurs architektoniczny i na bazie zwycięskiej pracy tworzy plan zagospodarowania tego terenu. Ma być gotowy w przyszłym roku. Z kolei PKS szuka firmy, która zechce zainwestować na tym terenie tworząc m.in. sklepy i biura. Zainteresowane są tym trzy firmy – tyle wykupiło za 31 tys. zł przygotowane przez spółkę memorandum ze szczegółowymi warunkami inwestycji. Teraz na jego bazie tworzą własne koncepcje. Najlepszą mamy poznać w czerwcu.
Reklama
Komentarze