Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Usłyszała zarzut zabójstwa męża. Zmarł po przywiązaniu do kaloryfera?

40-letnia mieszkanka Frampola usłyszała dzisiaj zarzut zabójstwa męża. Prokuratura na razie nie zdradza, czy przyczyną śmierci było przywiązanie mężczyzny sznurkiem za szyję do kaloryfera.
Usłyszała zarzut zabójstwa męża. Zmarł po przywiązaniu do kaloryfera?
Prokuratura na razie nie zdradza, czy przyczyną śmierci było przywiązanie mężczyzny sznurkiem za szy
Tę bulwersującą historię opisywaliśmy wczoraj. Jak poinformowała policja, w nocy z piątku na sobotę małżeństwo piło w domu alkohol. Doszło do kłótni. Kobieta zaczęła zaciskać ręce na szyi męża. Gdy ten upadł, miała pójść po sznurek i przywiązać męża za szyję do kaloryfera. 40-latka zeznała, że potem go \"uwolniła”, a ten wyszedł z domu i wrócił jeszcze bardziej pijany. Wtedy razem z córką położyły go do łóżka. Ponownie przywiązała go sznurkiem, tym razem do szafy. Rano córka zaczęła wołać mamę, bo \"tata się nie rusza”. Kilka godzin później mężczyzna zmarł w szpitalu. Według informacji policji, kobieta miała usłyszeć zarzut \"spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć”. Zdementował to Zbigniew Reszczyński, szef Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju. – Została jedynie przesłuchana w charakterze podejrzanej – uciął. Zarzut śledczy postawili jej dopiero wczoraj. Poważniejszy. – Kobieta usłyszała zarzut dokonania zabójstwa – mówi Reszczyński. Na razie śledczy nie zdradzają okoliczności, w jakich miało do tego dojść.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama