\"Ford transit podejrzanie przechylał się na boki\"
Kierowca forda miał w organizmie 0,6 prom. alkoholu i wiózł busem pasażerów. O pięciu za dużo. Na drodze wypatrzył go jadący do pracy naczelnik krasnostawskiej drogówki.
- 01.08.2012 11:28

– Zwróciłem uwagę na ten samochód w Zakręciu przed Krasnystawem – mówi Jacek Deptuś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP. – Ford transit podejrzanie przechylał się na boki. Nabrałem podejrzeń, co do stanu technicznego tego pojazdu. A kiedy się do niego zbliżyłem zauważyłem, że w części bagażowej siedzą pasażerowie.
Naczelnik telefonicznie skontaktował się z oficerem dyżurnym krasnostawskiej komendy. Traf chciał, że zaledwie kilometr od Zakręcia był drogowy patrol. Zatrzymanie forda zajęło mu niespełna trzy minuty.
Okazało się, że w części bagażowej busa zarejestrowanego na trzy osoby podróżowało pięć kolejnych. Mężczyźni siedzieli na skrzynkach. W razie wypadku w żaden sposób nie byliby chronieni.
Policjanci sprawdzili też stan trzeźwości kierowcy. Był po alkoholu. Jak na ironię poza nim wszyscy pozostali byli trzeźwi. Kilku z nich miało przy sobie prawa jazdy, a więc mogli zastąpić go za kierownicą.
Zatrzymany 53-latek wiózł z Lublina pracowników jednego z krasnostawskich zakładów. Odpowie za jazdę po pijanemu i niewłaściwy przewóz osób. (bar)
Reklama













Komentarze