Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ksiądz podejrzany o molestowanie podpalił się na cmentarzu? Znaleźli list pożegnalny

Na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym palił się człowiek. To prawdopodobnie ksiądz, który był podejrzany o molestowanie nastolatków.
Ksiądz podejrzany o molestowanie podpalił się na cmentarzu? Znaleźli list pożegnalny
Zwłoki zostały zabrane do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie. (Jacek Świerczyński)
Spalonego mężczyznę rozpoznał jeden z jego kolegów. Według niego to ksiądz P. - Mężczyzna został wstępnie rozpoznany - potwierdza prokurator Mirosław Buczek, zastępca prokuratora okręgowego w Zamościu. - Aczkolwiek my pewności jeszcze nie mamy - zaznacza Buczek. - Ciała nie widziała jeszcze rodzina, a ja będę pewien po wynikach badań DNA. Przed godz. 6 dyżurny policji otrzymał informację, że na cmentarzu płonie człowiek. Zauważyli go ludzie idący chodnikiem, tuż przy nekropolii. Mężczyzna spalił się na grobowcu, który jest położony pięć metrów od drogi. Na miejscu są policjanci i prokurator. – W godzinach porannych w miejscowości Łopiennik Nadrzeczny znaleziono dziś spalone zwłoki – mówi Buczek. – Już można stwierdzić, że to zwłoki mężczyzny, w bardzo zaawansowanym stopniu spalenia. – W pobliżu znaleziono nóż – dodaje prokurator. – A także fragment pojemnika plastikowego z substancją, która zapachowo wskazuje na substancję ropopochodną. Mieszkańcy Łopiennika nie mają wątpliwości: – To ksiądz P. oskarżony o molestowanie – mówi nam jeden z nich. – Nie mogę tego potwierdzić. Ustalamy to – ucina prok. Buczek. – Nie zastaliśmy go w miejscu, w którym przebywał. Rodzina nie ma o informacji na jego temat. Na razie ciało nie zostało zidentyfikowane. – Będzie poddane oględzinom zewnętrznym w Zakładzie Medycyny Sądowej w Lublinie. Będzie przeprowadzona sekcja zwłok. Zostaną też pobrane tkanki i krew do badań DNA – zapowiada prokurator. Zwłoki zostały zabrane do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie. Na miejscu są nasi korespondenci. Więcej informacji i zdjęć wkrótce

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama