Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni nie chcieli obniżyć pensji Andrzejowi Pruszkowskiemu

Sejmik województwa nie zgodził się w poniedziałek na zmniejszenie wynagrodzenia Andrzeja Pruszkowskiego, wiceprezesa TBS \"Nowy Dom\", z 14,4 tys. zł brutto na 7,2 tys. zł brutto. Obcięcia pensji chciał prezydent Lublina.
Radni nie chcieli obniżyć pensji Andrzejowi Pruszkowskiemu
Andrzej Pruszkowski nie wziął udziału w głosowaniu (MAciej Kaczanowski)
Za odrzuceniem wniosku prezydenta zagłosowało 10 radnych, a 17 wstrzymało się od głosu. Pruszkowski nie brał udziału w głosowaniu. TBS buduje bloki z mieszkaniami do kupienia na preferencyjnych warunkach. Jednak władze miasta uznały, że firma ma niezadowalające wyniki. Szefów TBS krytykowano m. in. za opieszałość w szukaniu pieniędzy na nowe domy. Posadę stracił prezes Jerzy Deska. Pod koniec września konkurs na szefa firmy wygrał Dariusz Kocuń, mąż byłej miejskiej radnej PiS. I dostał nowe zadanie. – Prezydent polecił, żeby przyjrzeć się funkcjonowaniu i kondycji finansowej spółki – tłumaczyła nam Beata Krzyżanowska rzeczniczka prezydenta Krzysztofa Żuka. I zapadła decyzja o zmniejszeniu wynagrodzeniu szefów TBS. Kocuń miałby zarabiać 10,8 tys. zł brutto (zamiast 19,8 tys. zł), a Pruszkowski 7,2 tys. zł brutto (zamiast 14,4 tys. zł brutto). W przypadku Pruszkowskiego potrzebna była, zgodnie z ustawą o samorządzie wojewódzkim, zgoda Sejmiku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama