Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Odmówili aborcji Agacie z Lublina. Wygrała w Strasburgu, dostanie odszkodowanie

18-letnia Agata dostanie 30 tysięcy euro, bo przerwać ciążę mogła dopiero w szpitalu oddalonym o 500 km – zdecydował we wtorek Europejski Trybunał Praw Człowieka. Odszkodowanie otrzyma też jej matka.
Odmówili aborcji Agacie z Lublina. Wygrała w Strasburgu, dostanie odszkodowanie
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejski
30 tys. euro odszkodowania dostanie dziewczyna, której lubelski szpital odmówił przeprowadzenia legalnego zabiegu przerwania ciąży. Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał również 15 tys. euro jej matce (była – obok córki – skarżącą w tej sprawie). Oprócz tego Polska ma im zapłacić 16 tys. euro na pokrycie poniesionych kosztów i wydatków. Przeczytaj treść wyroku W 2008 roku 14-letnia wówczas Agata trafiła do szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. Miała zaświadczenie z prokuratury, że ciąża jest wynikiem \"czynu zabronionego”, bo doszło do współżycia seksualnego z osobą poniżej 15. roku życia. Według przepisów miała prawo do legalnego zabiegu przerwania ciąży. Szpital jednak odmówił jego przeprowadzenia. Taką samą decyzję podjął szpital w Warszawie. Aborcję wykonano dopiero w szpitalu w Gdańsku. Dziewczyna i jej matka poskarżyły się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że utrudniano im przeprowadzanie zabiegu. Zarzuciły też szpitalowi w Lublinie, że publicznie informował o historii dziewczyny. W szpitalnym oddziale pojawił się ks. Krzysztof Podstawka, wówczas przewodniczący Funduszu Obrony Życia Archidiecezji Lubelskiej, który prowadził Dom Samotnej Matki. Odradzał nastolatce przeprowadzenie zabiegu. Po tym, jak w sprawę zaangażował się Kościół, sprawa stała się głośna na całą Polskę. – Moje działanie było powodowane wyłącznie chęcią pomocy tej dziewczynie, zwłaszcza, że Agata o pomoc prosiła – mówi ks. Krzysztof Podstawka, dzisiaj wicekanclerz Kurii Metropolitarnej w Lublinie. – To, co mówiłem 4 lata temu, w dalszym ciągu podtrzymuję. W tej sprawie naruszono prawo do życia dziecka nienarodzonego. Dziś dziecko Agaty miałoby 4 lata. Dawałoby wiele radości swojej mamie, a jeśli nie jej, to innej rodzinie. W szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie nie chcą komentować orzeczenia Trybunału. Marzena Kowalczyk, pełniąca obowiązki dyrektora SPSW, zapewnia tylko, że dziś przeprowadzenie zabiegu przerwania ciąży byłoby możliwe. (PAP,AGA)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama