Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trotyl we wraku Tu-154? Rozmowa z Markiem Poznańskim

Rozmowa z Markiem Poznańskim, posłem Ruchu Palikota i archeologiem, który pracował na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.
Trotyl we wraku Tu-154? Rozmowa z Markiem Poznańskim
Marek Poznański pracował na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem (Wojciech Nie
• Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych – twierdzi \"Rzeczpospolita”. Ślady trotylu oraz nitrogliceryny znalazły się m. in. na 30 fotelach lotniczych. Jest pan zaskoczony tymi informacjami? – Nie. Na miejscu katastrofy znajdowałem różnego rodzaju zapalniki pochodzące z czasów II wojny światowej. Były też fragmenty dużych pocisków. Do tego odkrycia trzeba podejść spokojnie, bez emocji. Specjaliści powinni pobrać próbki ziemi i sprawdzić czy zawierają trotyl. • Próbki z wraku samolotu badało już kilka zespołów ekspertów. Do tej pory żaden z nich znalazł śladów materiałów wybuchowych. – Prawie wszystkie badania były źle zrobione. Sam widziałem jak wiele z nich wykonywano na zasadzie \"sztuki dla sztuki”. Do momentu, kiedy resztki samolotu i miejsce katastrofy nie zostaną należycie przebadane, to ciągle będą się pojawiały teorie o zamachu. • Skąd ten trotyl we wraku samolotu? – W miejscu bezpośredniego upadku Tu-154 są półmetrowe nasypy ziemne z czasów wojny zabezpieczające przed atakiem. Rosjanie mówili mi, że kiedyś odbywały się tam ćwiczenia wojskowe. Stąd pociski czy ślady materiałów wybuchowych. • Czyli trzeba zrobić badania jeszcze raz? – Można przeprowadzić takie badania, żeby nie było pożywki dla najróżniejszych teorii o spisku. Najgorzej, że posłowie PiS i PO kupczą tą sprawą. Mało komu zależy żeby merytorycznie wyjaśnić katastrofę. Przez dwa tygodnie brałem udział w pracach archeologicznych i sam zastanawiałem się czy doszło do zamachu. To co mówi poseł Macierewicz ma się nijak do tego co widziałem na miejscu katastrofy. Spodziewam się, że takich rewelacji jak ta z trotylem będzie więcej. Te 4 mln zł przewidziane na pomnik ofiar katastrofy powinny pójść na badania wraku i miejsca katastrofy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama