Reklama
Bractwo św. Brata Alberta: Zepsuł się kocioł, a wigilia za pasem
Zepsuł się jeden z dwóch kotłów, w których codziennie przygotowywane są posiłki dla potrzebujących z Lublina. Nie da się go naprawić, a nowy kosztuje 15 tys. zł.
- 10.12.2012 18:07

Tuż przed świętami Bractwo św. Brata Alberta przy ul. Zielonej zostało tylko z jednym 150-litrowym kotłem. Tymczasem zimą kuchnia musi działać pełną parą.
– Spadł śnieg, więc przychodzi coraz więcej osób, do 350 dziennie – mówi Agata Świąder-Pitera z Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta. – Poza tym nasza kuchnia przygotowuje posiłki dla ok. 100 osób wskazanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Gotujemy też zupę dla podopiecznych schroniska dla bezdomnych. Obecnie przebywa tam ok. 40 osób.
Tymczasowo kuchnia radzi sobie z pomocą mniejszych garnków, ale to znacznie spowalnia pracę. A na 20 grudnia zaplanowano wigilię dla podopiecznych ośrodka. Nowy, sprawny kocioł warzelny trzeba więc kupić jak najszybciej. W jego zakupie może pomóc każdy.
– Zebraliśmy już ok. jednej trzeciej kwoty, głównie z darowizn od osób prywatnych. Wysłaliśmy też prośby o pomoc do firm. Czekamy na odpowiedź – mówi Świąder-Pitera.
Nawet najmniejszą darowiznę możesz przekazać osobiście w biurze Bractwa przy ul. Zielonej 3 od pon. do ndz. w godz. 8-16 lub wpłacić na jedno z dwóch kont stowarzyszenia: Bank PKO BP II/o Lublin, nr konta: 35 1020 3150 0000 3702 0003 3936 lub ING Bank Śląski, nr konta: 23 1050 1953 1000 0023 3387 2428.
Reklama
Komentarze